Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 16.12.2005 07:59

Indeksy w Stanach skończyły sesję kosmetycznymi zmianami w stosunku do

czwartkowego zamknięcia. Większość sesji na niewielkich minusach trwała

nudna konsolidacja, mimo że wczoraj na rynek napłynęło najwięcej informacji

w całym tygodniu. Zarówno jeśli chodzi o dane makro, prognozy spółek, jak i

rekomendacje. Ten informacyjny szum nie wskazał jednoznacznego kierunku,

Reklama
Reklama

więc większość inwestorów wstrzymała się od handlu. Biorąc pod uwagę, że

indeksy znajdują się przy szczytach hossy, to każda taka choćby tylko

neutralna sesja jest dla europejskich parkietów pozytywną informacją.

Inwestorzy nie szukają pretekstów do realizacji zysków. Można się tylko

zastanawiać, ile z tej bierności podaży zawdzięczamy końcówce roku

sprzyjającej z reguły bykom.

Reklama
Reklama

Trzeba też wspomnieć o dzisiejszym wygasaniu opcji i kontraktów. Na GPW w

niektórych kwartałach powodowało to spore zamieszanie, ale wcześniej z

reguły widać było w poprzedzających miesiącach aktywność arbitrażystów.

Częściej wygasanie kontraktów przebiegało przy normalnej zmienności. W USA w

grę wchodzą zdecydowanie większe pieniądze, gama instrumentów jest

zdecydowanie szersza, a udział dużych instytucji na tym rynku zdecydowanie

Reklama
Reklama

nieporównywalny. Do tego notowania w USA znacząco wpływają na nastroje na

większości światowych parkietów, nawet jeśli inwestorzy na takie "dni

wiedźm" patrzą trochę przez palce. Czekanie na wygaśnięcie opcji i

kontraktów to był wczoraj w USA też argument ograniczający aktywność.

Do danych makro nie ma sensu teraz wracać, choć należy wspomnieć o indeksie

Reklama
Reklama

Philadelphia Fed, który podany został już po zamknięciu naszej sesji. W

grudniu oczekiwano wzrostu z 11,5 pkt. do 15,0 pkt. a było tylko 12,6 pkt.

Subindeks płaconych cen spadł z 56,8 do 49,0 a zatrudnienia z 19,1 do 9,4

pkt. Wspomniałbym jeszcze o posesyjnych wynikach Adobe i Oracle, ale

pierwsze pozytywnie zaskoczyły, a drugie mocno rozczarowały, co dla

Reklama
Reklama

światowych giełd staje się zupełnie neutralne (spółki z jednego sektora).

Jeśli chodzi o nasz rynek, to powinienem powtórzyć ostatni akapit z

wczorajszego porannego. Zresztą dodatkowym argumentem zniechęcającym do

prognoz jest właśnie wczorajsza sesja. Z początku notowaliśmy nowe rekordy

hossy, by potem skończyć 25 pkt. pod wczorajszym zamknięciem. Ktoś powie, że

Reklama
Reklama

nic dziwnego, bo wzrost był dziwny i przy małej aktywności funduszy. Sporo w

tym racji, ale czyż nie tak wygląda rynek od końca listopada, a mimo to

dalej notujemy nowe szczyty hossy ? Wąskie grono funduszy może w końcówce

roku zrobić z indeksami praktycznie wszystko. Na koniec należy wspomnieć o

danych o płacach, które studzą nadzieje na obniżki stóp na

przyszłotygodniowym posiedzeniu. Rozbudzone oczekiwania po danych o inflacji

trzeba po wczorajszej publikacji odłożyć na półkę. Przynajmniej do

poniedziałku, kiedy to poznamy dane o polskiej produkcji przemysłowej i PPI.

MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama