"Zielony" względem euro nadal znajduje się jednak na stosunkowo niskich poziomach. Przedstawione w piątek dane z USA o niższym niż oczekiwano deficycie C/A za III kwartał nie zdołały pomóc dolarowi. Z kolei euro znalazło wsparcie w przedstawionych również 16 grudnia danych z Niemiec o dobrym, grudniowym odczycie indeksu Ifo. Pozytywnie na notowania europejskiej waluty wpływa także fakt udanego wyniku szczytu w Brukseli, gdzie państwa UE zdołały porozumieć się w sprawie budżetu na lata 2007-2013.

Kurs USD/JPY zwyżkował dziś z 115,55 (najniżej od końca października br.) do 116,55. W przypadku rynku japońskiego inwestorzy doszli do wniosku, że mocna aprecjacja jena względem dolara w zeszłym tygodniu (kurs USD/JPY zanotował najsilniejszy tygodniowy spadek od 6 lat) była zbyt gwałtowna i zdecydowali się na realizację zysków. Na rynku utrzymuje się jednak nadal bardzo dobry sentyment dla waluty Nipponu. Większość analityków zapowiada, że dobre wyniki gospodarki mogą już niedługo doprowadzić do porzucenia przez Bank of Japan polityki prawie zerowej stóp procentowych. Według rządu w przyszłym roku fiskalnym deflator PKB pójdzie w górę o 0,1 proc. i zaliczy pierwszy wzrost od 9 lat. Z kolei PKB ma wzrosnąć o 1,9 proc. wobec 2,7 proc. w br.

O godz. 8:00 rano zostały przedstawione informacje z Niemiec. Ceny produkcji sprzedanej przemysłu spadły w listopadzie o 0,1 proc. m/m. Na rynku spodziewano się ich zniżki o 0,3 proc. W ujęciu rocznym wskaźnik PPI wyniósł jednak, aż 5,0 proc. i był najwyższy od sierpnia 1982 r. Warto jednak zaznaczyć, że na tak wysokim odczycie zaważył niekorzystny efekt bazy. Na godz. 11:00 zaplanowano publikację danych ze strefy euro o produkcji przemysłowej za październik. Na rynku oczekuje się, że w ujęciu m/m spadła ona o 0,4 proc., czyli o tyle samo co we wrześniu.