Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 20.12.2005 08:04

Wczorajsza sesja w Stanach musi odcisnąć swoje piętno na naszym rynku.

Oczywiście sprowadzi się to jedynie do poziomu otwarcia, ale impuls będzie

znaczny. Zauważmy, że tamtejsze indeksy zawracają na dość ważnych poziomach.

dj.gif Nasdaq.gif SP500.gif Z technicznego punktu widzenia nie jest to dobry

znak. Nie sądzę, że by uratowała nas kolejna wzrostowa sesja w Japonii.

Reklama
Reklama

Także nieco wyższa od prognoz dynamika produkcji nie wydaje się być

wystarczającą przeciwwagą.

Do połowy sesji wszystko przebiegało spokojnie. Jednak w połowie sesji coś

siadło i druga jej część to już regularna wyprzedaż. Relatywnie mniejszy

spadek DJIA i SP500 w stosunku do Nasdaq to m.in. zasługa wzrostu ceny

Pfizera o 8% po informacji o utrzymaniu patentu na lek antycholesterolowy.

Reklama
Reklama

Za tym poszedł także popyt na Merck. Spółka zyskała 7,5%.

Na rynku surowcowym było dość spokojnie, a nawet sprzyjająco dla byków z

rynku akcji - gdyby im na tym zależało. Cena ropy spadała drugi dzień z

rzędu i to znacznie ropa.gif Oczywiście na razie to tylko powrót do okolic

klina, z którego się niedawno wybiła. Spadała też cen benzyny benzyna.gif

Tym samym napięcia inflacyjne z tej strony są na razie niewielkie. Cena gazu

Reklama
Reklama

ziemnego gaz.gif utrzymuje wysokie poziomy, ale przecież to dopiero początek

zimy. Lekko odbiła cena złota zloto.gif Cały czas mówiły o trendzie

wzrostowym na tym kruszcu, choć ostatnia dynamika z pewnością nie będzie

utrzymana.

My zaczniemy prawdopodobnie spadkiem cen i nadal będziemy walczyć o

Reklama
Reklama

utrzymanie obecnych poziomów. Indeks.gif Kontrakty.gif Myślę, że to końca

roku jest zbyt blisko, by fundusze pozwoliły niedźwiedziom na zbytnie harce.

Dziś w czasie sesji poznamy kilka danych makro. O 14:30 opublikowane

zostaną: liczba nowych budów, liczba wydanych pozwoleń na nowe budowy oraz

wskaźnik cen produkcji sprzedanej. Dla polskiego inwestora to dane drugiej

Reklama
Reklama

kategorii. Oczywiście warto obserwować sytuację na amerykańskim rynku

nieruchomości, ale my zareagujemy dopiero wtedy, gdy wydarzy się na nim coś

spektakularnego, a raczej to się nie zapowiada. Ciekawa może być inflacja na

poziomie producentów, ale tylko w kontekście późniejszych analiz.

Najważniejszą wartość (CPI) już znamy. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama