Obecnie jego zakres to 1.1960 - 1.2020. Jego wymowa sprzyja w tym układzie stronie popytowej i docelowo sugeruje wybicie się górą i dalszą kontynuację deprecjacji dolara. Warto jednak zwrócić uwagę, że niewiele wyżej (1.2070) znajduje się już opór w postaci ponad 3-miesięcznej linii trendu spadkowego, zatem można ją potraktować w ramach filtra. Scenariusz dalszej przeceny dolara zostałby zanegowany w przypadku wyłamania się cen z formacji dołem i w tym układzie minimalnym zasięgiem spadku będzie zejście do podstawy dolnego ograniczenia trójkąta, czyli zeszłotygodniowego dołka z wtorku, zlokalizowanego przy cenie 1.1907. Czekamy zatem aż rynek sam wybierze sobie w najbliższym czasie kierunek, przy czym wymowa formacji daje większe prawdopodobieństwo na wybicie się z niej cen górą.
USD/JPY
Wygląda na to, że sytuacja nieco się uspokoiła na dolarze względem jena japońskiego. Po zeszłotygodniowej, niemalże dramatycznej wyprzedaży amerykańskiej waluty, druga połowa tygodnia, jak również wczorajszy dzień przyniosły na tej parze już chwilowe ustabilizowanie cen. Obecnie można mówić o wyznaczeniu niewielkiego horyzontu w zakresie 115.50 - 116.70/84. Dziś rano poziom oporu został właśnie zaatakowany. Nieco wyżej sprzedających spodziewać należy się także przy cenie 117.68. Można zatem zakładać, że wybicie poza zakres 115.50 - 116.84 ustali, czy rynek jest skory do zebrania sił i wzrostowego odreagowania ostatniego spadku, czy był to może tylko chwilowy przystanek na odreagowanie mocno wyprzedanych, krótkoterminowych wskaźników i czeka nas kolejna fala wyprzedaży amerykańskiej waluty. Pewnym impulsem może się tu również okazać zachowanie eurodolara, gdzie jak wspomniałem zanosi się obecnie na dalszą przecenę amerykańskiej waluty.
EUR/JPY
Ciekawa w tym kontekście sytuacja ma miejsce na parze eurojena, na którym aktualna stabilizacja, jaką od okolic czwartku obserwujemy, pozwoliła na ukształtowanie formacji trójkąta zwyżkującego, stanowiącego zapowiedź korekty ostatniego spadku. Jego ograniczenia to aktualnie 139.30 - 140.00. W tym układzie większe prawdopodobieństwo leży po stronie wybicia się górą, ale docelowo to jak zwykle rynek sam wybiera kierunek, a tym samym prowadzi do generowania sygnału. Można zatem założyć, że przełamanie poziomu 140.00 wygeneruje sygnał kupna (mogłoby tu pomóc wybicie eurodolara górą z trójkąta symetrycznego, o ile między tymi parami ponownie pojawiłaby się dodatnia korelacja), co tym samym przełoży się na nieco bardziej dynamiczne umocnienie euro. Rynek jest tu jeszcze dość mocno wyprzedany, zatem potencjał ruchu może być dość silny. Jeśli chodzi o drugi wariant (utrzymanie aktualnej, dodatniej korelacji z dolarjenem), to dalsza przecena dolara (w tym również względem jena) mogłaby z kolei wywołać również wybicie się eurojena pod wsparcia i wówczas rynek winien się skierować w stronę 138.20, czyli zeszłotygodniowych minimów.