Jeśli jednak spojrzymy na rynek nieco z dystansu, to aktualnie sytuacja pozostaje w zasadzie bez większych zmian, czyli w perspektywie kilku ostatnich tygodni posiadacze złotego nadal utrzymują przewagę i nie pojawiły się jak na razie żadne sygnały, które mogłyby sugerować zmianę tej tendencji. Przypomnę, że zeszłotygodniowa korekta nie zdołała przełamać około miesięcznej linii trendu spadkowego, która zlokalizowana była wówczas na 3.24 (obecnie ok. 3.2250). Zwrot niemalże z jej poziomu sugeruje teraz możliwość umocnienia się krajowej waluty w stronę zeszłotygodniowych minimów przy 3.1750. Ich przełamanie winno się z kolei przełożyć na kontynuację spadku w stronę 3.1350. Obecnie zatem sytuacja pozostaje bez zmian, a pierwszym, poważniejszym symptomem wyczerpywania się aktualnego potencjału podaży byłoby przekroczenie zakresu 3.2350 - 3.2450.
EUR/PLN
Umocnienie złotego widoczne jest również względem euro, jednakże wspomniałem już wczoraj, że tutaj sytuacja jest nieco bardziej skomplikowana. Kurs w zeszłym tygodniu przełamał dość wyraźnie ponad miesięczną linię trendu spadkowego, natomiast obecne umocnienie złotego doprowadziło jak na razie do powrotu do jej poziomu (teraz na 3.83). Jeśli więc z obecnych okolic złoty zacząłby się ponownie osłabiać, sugerowałoby to jedynie wykonanie ruchu powrotnego (zapowiedź kolejnego testu okolic 3.8750 - 3.88), a co więcej, można by również mówić o kształtowaniu prawego ramienia formacji odwróconej RGR (linia szyi w rejonie 3.87). Jeśli jednak uda się wyraźnie pod poziom przełamanej linii trendu powrócić, pojawi się wówczas pułapka wybicia (jako filtr uznać można poziom 3.82, czyli lewe ramię potencjalnej RGR - dołek sprzed dwóch tygodni), co zwykle przekłada się na zdynamizowanie ruchu w przeciwną do kierunku pierwotnego wybicia stronę. Można więc przypuszczać, że najbliższe godziny mają szansę w dużej mierze zaważyć na kondycji tej pary w ciągu najbliższych dni, a może nawet tygodni.
PLN BASKET
W bardzo ciekawym miejscu znalazł się obecnie koszyk względem krajowej waluty. Tutaj zeszłotygodniowa korekta zdołała naruszyć około 1,5-miesięczną linię trendu spadkowego, ale ostatecznie rynek znalazł się ponownie pod jej poziomem. Co jednak istotne, obecnie testujemy rejon krótkoterminowej linii trendu wzrostowego w rejonie 3.52. Jej przełamanie winno się przełożyć na spadek wartości koszyka w okolice zeszłotygodniowych minimów, czyli rejonów nieco pod poziomem 3.50. Ich wyraźne przełamanie miałoby szansę wygenerować kolejną, silniejszą falę umocnienia złotego. Jak na razie za istotny poziom oporu uznać można w krótkim terminie zeszłotygodniowy wierzchołek przy cenie 3.5550 i jego przekroczenie sugerowałoby już wyczerpywanie się aktualnego potencjału podażowego na koszyku. Do tego miejsca można cały czas mówić o przewadze posiadaczy krajowej waluty.