Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Środa była kolejnym dniem aprecjacji dolara na rynku międzynarodowym. Technicznie kurs doszedł wczoraj do ostatniego poziomu, gdzie możemy jeszcze mówić o korekcie. Jest nim poziom ostatniego zniesienia 61,8% poprzedniego wzrostu, zapoczątkowanego w listopadzie.

Publikacja: 22.12.2005 08:20

Wsparcie to znajduje się przy cenie 1.18 i nie udało się podaży w pierwszym podejściu sprowadzić cen pod ten poziom. Przekroczenie ostatniego zniesienia teoretycznie powoduje skorygowanie całego, wcześniejszego ruchu, co w naszym układzie przekładałoby się na spadek kursu w stronę 1.1640, gdzie wyznaczone zostały listopadowe minima. Wczoraj została również w ciągu dnia podjęta próba korekcyjnego, wzrostowego odbicia, jednakże nie udało się bykom wyprowadzić cen ponad poziom 1.1907 i jego okolice doprowadziły już do kontry ze strony podaży. Obecnie zatem w krótkim terminie przewagę mają posiadacze amerykańskiej waluty, natomiast przełamanie poziomu 1.18 jeszcze by tę przewagę zwiększyło. O możliwości wyczerpania aktualnej presji sprzedających będzie można natomiast mówić po udanym wyjściu cen ponad opór, który wczoraj zatrzymał kupujących, czyli okolice 1.1907/10.

USD/JPY

Umocnienie dolara widoczne było również względem japońskiej waluty. Co jednak ciekawe, aprecjacja amerykańskiej waluty odbywa się na tej parze stosunkowo powoli. Udało się wczoraj przejść kupującym przez poziom oporu przy cenie 116.70/84. To z kolei przełożyło się na dalszy wzrost w kierunku kolejnego poziomu o charakterze podażowym, czyli 117.68/75, gdzie m.in. znajduje się już 38,2% zniesienie ostatniego spadku. Jeśli również ten rejon udałoby się kupującym sforsować, to dalsza aprecjacja dolara winna doprowadzić do wzrostu kursu w stronę okolic 118.34/45. Krótkoterminowo można zatem założyć, że rynek znajduje się teraz w fazie korekty poprzedniego, dynamicznego spadku. Zwykle siłę trendu najlepiej poznaje się po głębokości korekty. Jeśli zatem z obecnych okolic 38,2% zniesienia dolar zacząłby ponownie tracić na wartości, należałoby się spodziewać niebawem ponownego testu poniedziałkowego minimum, czyli 115.50. Póki co, pozostaje obserwować zakres korekty.

EUR/JPY

Stosunkowo spokojnie przebiegają notowania na parze eurojena. W zasadzie od kilku dni można tu mówić o braku konkretniejszego kierunku. Po wyznaczeniu pod koniec ubiegłego tygodnia dołka na 138.18 rynek zdołał odbić do poziomu 140.00 i w tym zakresie pozostajemy do dziś. Aktualnie można doszukiwać się próby utworzenia niewielkiej, dwudniowej formacji trójkąta, którego ograniczenia zawierają się obecnie w zakresie 138.58 - 139.10. Można założyć, że wybicie się poza ten zakres przełoży się na test wspomnianego nieco wyżej zakresu zmienności, czyli 138.18 - 140.00. Obecnie można zatem również mówić o fazie korekty ostatniej fali aprecjacji japońskiej waluty. Tutaj jednak jen wydaje się jeszcze silniejszy, bowiem o ile w przypadku dolarjena korekta zdołała się już zbliżyć do rejonu 38,2% zniesienia, o tyle na eurojenie analogiczny poziom znajduje się przy cenie 140.25, czyli niemal 1,5 figury wyżej. Sugerowałoby to tym samym większą podatność aprecjacji jena względem euro, aniżeli względem amerykańskiej waluty.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Nieco silniejsza fala wzrostu wartości dolara pojawiła się także względem brytyjskiej waluty. Tym razem już ostatecznie doszło do wybicia się z formacji klina zniżkującego dołem, czyli można w zasadzie mówić o jej załamaniu, bowiem pierwotnie należało się spodziewać wybicia górą. Aktualnie krótkoterminowym wsparciem okazał się poziom 1.7390, czyli dołek z okolic połowy października. Nieco niżej przy 1.7340 znajduje się jeszcze 61,8% zniesienie ostatniej fali wzrostowej (na analogicznym zatrzymał się wczoraj eurodolar - 1.18), a zatem należy mieć świadomość, że jego przekroczenie może się przełożyć na skorygowanie całego, wcześniejszego wzrostu, czyli spadek cen w stronę 1.7050. Jest jednak i druga strona medalu, bowiem aktualne umocnienie dolara zarówno na tej parze, jak również w przypadku eurodolara, można traktować jako ruch powrotny do przełamanej wcześniej, około 3-miesięcznej linii trendu spadkowego. Obecnie znajduje się ona przy cenie ok. 1.73. W takim układzie aktualny spadek traktować należałoby jedynie jako korektę, a tym samym można byłoby się spodziewać kolejnej fali spadku wartości dolara w najbliższym czasie. Sytuacja miałaby się szanse zmienić w przypadku nieco bardziej wyraźnego spadku pod 1.73, bowiem rynek powróciłby wówczas pod przełamaną linię trendu, a tym samym można by mówić o pułapce wybicia. Jak na razie zatem każda ze stron może znaleźć dla siebie argumenty, ale co do dalszego kierunku zmian cen to w dużej mierze ma o tym szanse zadecydować test rejonu 1.7300/40. Jeśli chodzi o najbliższy opór, to podaży spodziewałbym się przy cenie 1.7525 oraz nieco wyżej również przy 1.7630.

USD/CHF

Fala umocnienia dolara widoczna była wczoraj również względem szwajcarskiej waluty. Tutaj dolar wydaje się najsilniejszy, bowiem już zdecydowanie za sobą mamy ostatnie, 61,8% zniesienie, co tym samym sugerowałoby możliwość skorygowania całego, poprzedniego spadku, a to przekładałoby się na test okolic 1.3284. Warto jednak zauważyć, że wczoraj popyt napotkał opór w rejonie 1.3170, gdzie znajduje się poziom około miesięcznej linii trendu spadkowego. Można zatem założyć, że jej przekroczenie będzie już sygnałem dalszego wzrostu w kierunku niedawnych maksimów. Nieco wcześniej byczych kłopotów można się jeszcze spodziewać przy dobrze znanym poziomie 1.3230. Obecnie zatem widać dość dużą siłę kupujących, natomiast pierwszym symptomem osłabienia aktualnego wzrostu byłoby przekroczenie któregoś z najbliższych wsparć, które można by wyznaczyć przy cenie 1.3115 oraz nieco niżej również przy 1.3030. Do tego miejsca zakładać należy dalsze utrzymywanie przewagi posiadaczy amerykańskiej waluty w krótkim terminie.

Pomóc w ustaleniu dalszego kierunku może dzisiaj dość duża ilość publikacji makroekonomicznych. Od rana otrzymamy informacje z Wielkiej Brytanii odnośnie bilansu obrotów bieżących, jak również ostatecznego PKB w III kwartale. Podana zostanie również sprzedaż detaliczna w Polsce oraz zamówienia przemysłowe w strefie Euro. Po południu mamy również nieco danych z rynku amerykańskiego, a zaczniemy od 14.30 i przychodów oraz wydatków Amerykanów w listopadzie, jak również cotygodniowych danych odnośnie ilości nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. O godzinie 16.00 poznamy również indeks wskaźników wyprzedzających (LEI) oraz na rynku krajowym dane na temat listopadowej inflacji bazowej oraz koniunktury gospodarczej w przemyśle, budownictwie oraz handlu detalicznym.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama