Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień na rynku eurodolara nieco różnił się od poprzednich. Mieliśmy do czynienia z dość nerwowymi zmianami cen i to w obie strony. Ciężko się tu dopatrywać jakiś jednoznacznych przyczyn, bowiem nie było w zasadzie żadnych, istotnych publikacji makroekonomicznych. Na eurodolarze ceny poruszały się od kilku dni w bardzo wąskim zakresie zmienności, co również przełożyło się na nieco większy ruch (im dłuższa konsolidacja, tym silniejsze wybicie), a mniejsza,

Publikacja: 29.12.2005 07:31

świąteczna płynność zrobiły resztę (m.in. zdecydowanie bardziej widowiskowe skutki działania serii zleceń stop loss - dobrze widoczne na parze GBP/USD). Kurs zdołał dotrzeć do okolic 1.1930 po czym w godzinach popołudniowych obserwowaliśmy spadek w stronę 1.1810. Obecnie ceny dotarły już ponownie do dobrze znanych okolic 1.1850. Sytuacja techniczna na tej parze pozostaje zatem bez większych zmian, czyli nadal mamy pat. Wsparciem jest w dalszym ciągu cena 1.18, gdzie wyznaczony został grudniowy dołek, jak również 61,8% zniesienie poprzedniej fali wzrostowej. Można zakładać, że zejście niżej dawałoby podstawy do oczekiwania dalszej aprecjacji amerykańskiej waluty. Oporem są teraz okolice 1.1930 oraz 1.1980. Pozostaje jedynie czekać, aż rynek sam wybierze sobie dalszy kierunek.

USD/JPY

Umocnienie dolara widoczne było również na parze dolarjena. Kurs jak na razie zdołał dotrzeć do poziomu 118.00. Naruszone zostało nieznacznie 38,2% zniesienie poprzedniego spadku. Taka sytuacja nadal pokazuje, że jest to jedynie korekcyjne umocnienie w krótkim terminie. Jeśli jednak spojrzymy na trend średnioterminowy, to jest on zdecydowanie rosnący, a zatem są wszelkie podstawy ku temu, aby spodziewać się prób powrotu do trendu głównego, czyli tym samym do ponownego ataku na dotychczasowy szczyt przy 121.39. Najbliższymi oporami są 118.40 oraz 119.50. Wsparć w krótkim terminie doszukiwałbym się natomiast przy cenie 117.50 oraz 117.00. Nieco ważniejszym będą okolice ostatnich minimów, czyli 115.50. Zejście cen pod ten poziom kazałoby się spodziewać pogłębienia fali deprecjacji dolara w stronę strefy 114.00 - 115.00, czyli wsparcia o charakterze średnioterminowym. Póki co, nadal można liczyć, że byki spróbują powalczyć o zakończenie aktualnej korekty spadkowej i będziemy niebawem świadkami ponownego testu szczytów całego trendu wzrostowego.

EUR/JPY

Nieco nerwowo było również na eurojenie. Kurs zdołał przełamać okolice 139.10, czyli 61,8% zniesienie zeszłotygodniowej fali spadkowej, co tym samym doprowadziło do próby skorygowania całego, wcześniejszego spadku, czyli podejścia pod rejon 140.00. Jak na razie skutecznym oporem okazały się okolice 139.90, gdzie zlokalizowane jest 38,2% zniesienie całej, grudniowej fali spadkowej. Zatrzymanie się wzrostowego odbicia już w tym miejscu świadczy o nadal utrzymującym się potencjale podażowym. Warto również podkreślić, że trend w średnim terminie nie jest tu jednoznacznie wzrostowy (jak w przypadku dolarjena), a zatem próba powrotu w stronę ostatnich, grudniowych maksimów charakteryzuje się tu nieco mniejszym prawdopodobieństwem.. Jeśli chodzi o ewentualne, dalsze poziomy oporu, to podaży spodziewać należałoby się na poziomach 140.60 oraz 141.30, gdzie znajdują się kolejne, 50% oraz 61,8% zniesienia grudniowej fali aprecjacji jena. Odnośnie wsparć o charakterze krótkoterminowym, to najbliższego doszukiwałbym się przy ok. 139.00/15, czyli w rejonie wczorajszego, lokalnego minimum. Jego przekroczenie winno już zachęcić do ponownego zejścia w stronę minimów z początku tygodnia, czyli okolic 137.50.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Najwięcej emocji mieli wczoraj inwestorzy na parze funta względem amerykańskiej waluty. Kurs od rana wzrósł do okolic 1.74, natomiast z tego miejsca mieliśmy już do czynienia z bardzo poważnym umocnieniem dolara bowiem niemal jednym ruchem (głównie dzięki realizacji zleceń stop loss dla długich pozycji w brytyjskiej walucie) ceny spadły do 1.7140. Obecnie jesteśmy świadkami nieznacznego odreagowania, które jak na razie zdołało dotrzeć w rejon 1.7270. Najbliższego wsparcia doszukiwałbym się w rejonie wtorkowego dołka, który został już wczoraj z hukiem przełamany, a wyznaczony jest on przy cenie 1.7265. Można zakładać, że w tym rejonie podaż spróbuje ponownie zaatakować. Wsparciem w krótkim terminie pozostaje natomiast wczorajsze minimum, czyli okolice 1.7140 i zejście niżej kazałoby się spodziewać testu okolic listopadowych minimów, czyli 1.7050. Jak na razie, w krótkim terminie zdecydowaną przewagę mają posiadacze amerykańskiej waluty.

USD/CHF

Bardzo nerwowo było również na parze dolara względem franka szwajcarskiego. Tutaj również graczom dała się we znaki niska płynność oraz realizacja serii zleceń stop loss w połączeniu z wybiciem z kilkudniowej konsolidacji. Od rana byliśmy bowiem świadkami dość silnego osłabienia dolara, natomiast popołudniowe godziny handlu przyniosły już powrót i wyjście na nowe szczyty dotychczasowego trendu wzrostowego, które jak na razie nie doczekało się jednak swojej kontynuacji i w efekcie ponownie kurs skierował się w stronę ostatniej konsolidacji w rejonie 1.3150. Aktualnie oporem jest cena 1.3190 oraz 1.3230. Wyjście wyżej kazałoby się już liczyć z atakiem na dotychczasowe maksima całego trendu aprecjacji dolara w średnim terminie, które ustanowione zostały w listopadzie przy cenie 1.3284. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższym jest w tej chwili wczorajszy dołek w rejonie 1.3055 i można zakładać, że jego przekroczenie przełoży się na pogłębienie korekty ostatniej fali wzrostowej, zapoczątkowanej w połowie grudnia. Póki co, w krótkim terminie nadal przewagę przypisywałbym bykom.

W bieżącym tygodniu inwestorzy z pewnością mogą narzekać na brak ważniejszych danych makroekonomicznych. Jedynym wyjątkiem pod tym względem będzie dzień dzisiejszy, gdzie otrzymamy po południu kilka publikacji ze Stanów Zjednoczonych. Na godzinę 14.30 zaplanowano cotygodniową publikację danych na temat ilości nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Oczekuje się, że tym razem będzie to 325k nowych wniosków. O 16.00 zapoznamy się również z listopadową sprzedażą domów na rynku wtórnym (prognozuje się spadek sprzedaży o 1,3%), jak również z indeksem Chicago PMI za grudzień, który spodziewany jest na poziomie 60pkt. Ostatnimi danymi będą informacje o 16.30 na temat tygodniowej zmiany zapasów paliw.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama