świąteczna płynność zrobiły resztę (m.in. zdecydowanie bardziej widowiskowe skutki działania serii zleceń stop loss - dobrze widoczne na parze GBP/USD). Kurs zdołał dotrzeć do okolic 1.1930 po czym w godzinach popołudniowych obserwowaliśmy spadek w stronę 1.1810. Obecnie ceny dotarły już ponownie do dobrze znanych okolic 1.1850. Sytuacja techniczna na tej parze pozostaje zatem bez większych zmian, czyli nadal mamy pat. Wsparciem jest w dalszym ciągu cena 1.18, gdzie wyznaczony został grudniowy dołek, jak również 61,8% zniesienie poprzedniej fali wzrostowej. Można zakładać, że zejście niżej dawałoby podstawy do oczekiwania dalszej aprecjacji amerykańskiej waluty. Oporem są teraz okolice 1.1930 oraz 1.1980. Pozostaje jedynie czekać, aż rynek sam wybierze sobie dalszy kierunek.
USD/JPY
Umocnienie dolara widoczne było również na parze dolarjena. Kurs jak na razie zdołał dotrzeć do poziomu 118.00. Naruszone zostało nieznacznie 38,2% zniesienie poprzedniego spadku. Taka sytuacja nadal pokazuje, że jest to jedynie korekcyjne umocnienie w krótkim terminie. Jeśli jednak spojrzymy na trend średnioterminowy, to jest on zdecydowanie rosnący, a zatem są wszelkie podstawy ku temu, aby spodziewać się prób powrotu do trendu głównego, czyli tym samym do ponownego ataku na dotychczasowy szczyt przy 121.39. Najbliższymi oporami są 118.40 oraz 119.50. Wsparć w krótkim terminie doszukiwałbym się natomiast przy cenie 117.50 oraz 117.00. Nieco ważniejszym będą okolice ostatnich minimów, czyli 115.50. Zejście cen pod ten poziom kazałoby się spodziewać pogłębienia fali deprecjacji dolara w stronę strefy 114.00 - 115.00, czyli wsparcia o charakterze średnioterminowym. Póki co, nadal można liczyć, że byki spróbują powalczyć o zakończenie aktualnej korekty spadkowej i będziemy niebawem świadkami ponownego testu szczytów całego trendu wzrostowego.
EUR/JPY
Nieco nerwowo było również na eurojenie. Kurs zdołał przełamać okolice 139.10, czyli 61,8% zniesienie zeszłotygodniowej fali spadkowej, co tym samym doprowadziło do próby skorygowania całego, wcześniejszego spadku, czyli podejścia pod rejon 140.00. Jak na razie skutecznym oporem okazały się okolice 139.90, gdzie zlokalizowane jest 38,2% zniesienie całej, grudniowej fali spadkowej. Zatrzymanie się wzrostowego odbicia już w tym miejscu świadczy o nadal utrzymującym się potencjale podażowym. Warto również podkreślić, że trend w średnim terminie nie jest tu jednoznacznie wzrostowy (jak w przypadku dolarjena), a zatem próba powrotu w stronę ostatnich, grudniowych maksimów charakteryzuje się tu nieco mniejszym prawdopodobieństwem.. Jeśli chodzi o ewentualne, dalsze poziomy oporu, to podaży spodziewać należałoby się na poziomach 140.60 oraz 141.30, gdzie znajdują się kolejne, 50% oraz 61,8% zniesienia grudniowej fali aprecjacji jena. Odnośnie wsparć o charakterze krótkoterminowym, to najbliższego doszukiwałbym się przy ok. 139.00/15, czyli w rejonie wczorajszego, lokalnego minimum. Jego przekroczenie winno już zachęcić do ponownego zejścia w stronę minimów z początku tygodnia, czyli okolic 137.50.