Przez pierwszą godzinę handlu główny indeks spadał dochodząc w okolice 2680 pkt. Od godz. 11 nastąpiła konsolidacja w dość wąskim zakresie zmian pomiędzy 2675-2685 punktów, która trwała do końca notowań. Należy zwrócić uwagę, że większość spółek wchodzących w skład WIG20 zniżkowała, zdecydowanie najlepiej radził sobie KGHM, który momentami rósł o ponad 2 proc. (spółka ta miała ok. +10 pkt. wpływ na indeks). Wpływ na kolejną zwyżkę KGHM (akcje spółki ustanowiły nowe historyczne rekordy) miały drożejące po raz kolejny ceny miedzi. Widać przy tym również, że spółka z prawie 20% udziałem w indeksie stanowi dla funduszy doskonały bezpiecznik uniemożliwiający głębszą korektę przed końcem roku. W środę słabiej spisywały się mocne dzień wcześniej akcje spółek paliwowych - zarówno Lotos, MOL jak i PKNOrlen zniżkowały po ponad 1 proc. Podobne, ponad 1 proc. spadki dotknęły także największe banki (BPH, Pekao, PKO BP). Indeks na koniec sesji nie został "wyciągnięty" - zamknięcie wypadło w obszarze wcześniejszej konsolidacji na wysokości 2 683,29 pkt. Obroty na spółkach z WIG20 były o 80 mln zł wyższe niż na poprzedniej sesji.
Wczorajsza korekta na rynku nie zmienia oczywiście sytuacji technicznej rynku. Zarówno obroty jak i skala spadku nie przemawiają za wyprzedażą akcji. Rynek pozostaje silny, co spowodowane jest wciąż małą aktywnością podaży. Widać, że popyt zgłaszany ze strony bogatych w gotówkę rodzimych funduszy jest wystarczający, by bez problemu utrzymać indeks w okolicy 2700 punktów. Utworzony na wykresie korpus czarnej świecy nie jest duży i jeszcze nie świadczy o możliwości poważniejszych spadków od szczytów z okolic 2700 punktów. Wczoraj spadki były wyhamowywane w połowie białej świecy z wtorku znajdującej się na poziomie 2678 punktów. W przypadku przebicia tego poziomu, kolejnym poważnym wsparciem są okolice 2650 punktów, gdzie przebiega linia dwumiesięcznego trendu wzrostowego. Warto zauważyć, że dopiero przy założeniu kolejnej (na dzisiejszej sesji) ok. 1 proc. przeceny indeksu pojawiłyby się pierwsze sygnały sprzedaży (m.in. na RSI czy oscylatorze stochastycznym) . Jak na razie szybkie wskaźniki znajdują się w strefach silnego wykupienia rynku.