Skuteczna obrona dała impuls dla wzrostów i tuż przed otwarciem kasowego kurs dotarł do wtorkowego szczytu na 2727 pkt. Spadek indeksu na początku przyniósł na kontraktach osłabienie, ale szybko zostało ono zatrzymane, a mocne odbicie wyniosło rynek do nowego maksimum. Podaż zareagowała równie zdecydowanie, jednak w okolicach 2721 pkt. pojawiał się aktywniejszy popyt. Kurs znów ruszył wyraźnie do góry, czego efektem był kolejny szczyt na 2735 pkt. Okazał się on jednak dziennym maksimum, gdyż po krótkiej stabilizacji w tych okolicach, przed południem zaczęła się głębsza zniżka. Zniosła ona nie tylko cały wcześniejszy wzrost, ale na dwie godziny przed końcem kontrakty zeszły poniżej poprzedniego zamknięcia. W okolicach 2713 pkt. doszło do wyhamowania i korekty spadków, dzięki czemu sesja zakończyła się ostatecznie na niewielkim plusie.
Sytuacja techniczna nie uległa zmianie. Sesja była podobna do środowej, o czym świadczy powstała na wykresie świeca doji. Nowe maksimum intraday i wzrost na zamknięciu są lekko pozytywnym sygnałami, ale nie wystarczą by przesądzać kontynuację wzrostów w najbliższym czasie. Większą wymowę ma bowiem aktualna formacja harami sugerująca dalszą konsolidację. Górnymi ograniczeniami powinny być dla niej wtorkowe zamknięcie na wysokości 27272 pkt. oraz poziom 2740 pkt. Mocniejszego wsparcia można natomiast spodziewać się w przedziale 2700-2706 pkt., gdzie znajduje się między innymi połowa korpusu z 27 grudnia. Pewne obawy budzić może zachowanie niektórych wskaźników, choć z drugiej strony nie dają one na razie sygnałów sprzedaży. Szybkie oscylatory coraz wyraźniej słabną, a Stochastic przebił już z góry średnią, ale nadal większość z nich jest w strefach wykupienia. Również ROC formuje coraz wyraźniejszy wierzchołek, a dodatkowo w jego przypadku do ostrożności skłania negatywna dywergencja. Uwzględniając te elementy kolejne kilka sesji zapowiada się stosunkowo spokojnie i dopiero przebicie, którejś z powyższych barier może wyznaczyć kierunek.