Taki stan rzeczy przełoży się również na notowania naszej waluty. Niska płynność może przyczynić się do stabilizacji notowań bądź skokowych zmian kursów złotego. Pierwsze godziny notowań w tym tygodniu nie przyniosły większych zmian na rynku. Krótko po godzinie dziewiątej euro wyceniano na 3.85 zł., dolar kosztował 3.2450 zł. a odchylenie od parytetu pozostało na poziomie 16.6% po mocnej stronie.
Dalsza część tygodnia nie przyniesie istotnych wydarzeń o charakterze fundamentalnym. W niewielkim stopniu na złotego może wpłynąć aukcja dwuletnich obligacji o wartości nominalnej 2.5 mld zł., jakie zaoferuje na środowym przetargu Ministerstwo Finansów. Utrzymujące się wciąż nadzieje na obniżki stóp procentowych w pierwszym kwartale br. mogą pozytywnie wpłynąć na wyniki przetargu i nieznacznie umocnić złotego.
Bez wątpienia koniec zeszłego roku przyniósł na scenie politycznej wydarzenia, które mogą skłaniać inwestorów do głębszych przemyśleń. Głosowanie nad ustawą o "becikowym" wyraźnie pokazało słabość obecnego rządu i brak stabilnego oparcia w parlamencie. Moim zdaniem samo zwiększenie wydatków z tytułu świadczeń rodzinnych obliczane na około 360 mln zł. nie stanowi powodu do paniki (pozostaje jeszcze problematyczna kwestia podpisu prezydenta), jednak w perspektywie głosowania nad ustawą budżetową na rok bieżący, które odbędzie się końcem lutego wydarzenie to nabiera innego znaczenia. Prawdopodobnie rząd będzie ponownie zmuszony do szukania poparcia wśród partii populistycznych, co może skutkować kolejnymi ustępstwami programowymi. Ponownie zatem realnym scenariuszem rozpatrywanym przez komentatorów sceny politycznej będzie rozpisanie wcześniejszych wyborów. Z powyższych powodów wraz ze zbliżającym się terminem głosowania nastrój na rynku złotego może znacznie się pogorszyć, co może skłaniać inwestorów do wykorzystywania niższych poziomów do zakupu walut.
Moim zdaniem spory wpływ na notowania złotego będą mieć wydarzenia na rynku międzynarodowym. W chwili obecnej kurs EURUSD ustabilizował się w okolicach poziomu 1.1850, jednak kolejne dni mogą przynieść wykształcenie się wyraźnego kierunku. Jest to tym bardziej prawdopodobne, iż kolejne dni przyniosą kilka istotnych informacji makroekonomicznych z gospodarki amerykańskiej, w szczególności grudniowy raport z rynku pracy. Po ostatnim komunikacie Fed-u, inwestorzy z pewnością zwrócą baczną uwagę na wszelkie informacje mogące świadczyć o pogorszeniu kondycji największej gospodarki świata. W chwili obecnej jednak nie oczekiwałbym wyraźnych sygnałów potwierdzających tę tezę, a publikowane dane mogą mieć pozytywną wymowę.
Z technicznego punktu widzenia sytuacja na rynkach może wskazywać na osłabienie naszej waluty w kolejnych dniach, jednak zasadniczy wpływ na kształtowanie się kursów złotego najbliższych dniach może mieć rynek eurodolara. Na rynku EURPLN pozostajemy w okolicach wsparcia przy cenie 3.85. Najbliższym oporem jest cena 3.88 i jej pokonanie byłoby bardzo negatywnym sygnałem dla naszej waluty. W chwili obecnej bardziej prawdopodobnym scenariuszem wydaje się być kontynuacja trendu bocznego, w jakim rynek ten pozostaje od początku grudnia i ewentualne wzrosty w okolice wskazanego oporu mogą ponownie zostać wykorzystane do sprzedaży wspólnej waluty. Wsparcia ulokowane są w okolicach poziomu 3.83, a następnie 3.81. Na rynku USDPLN od połowy grudnia pozostajemy w kanale wzrostowym. Po pokonaniu oporu przy cenie 3.25 kolejnym ważnym poziomem są rejony 3.28 - 3.29, które powinny skutecznie powstrzymać wzrosty na tym rynku. Wsparcia ulokowane są przy cenie 3.23 a następnie 3.20.Tomasz Wronka