Z drugiej strony nie sprowokowało to większej przeceny i na rynku przeważał trend boczny. Przed południem doszło do mocniejszego testu. Po przebiciu wzrost szybko się jednak zatrzymał i znów zapanowała konsolidacja na wyższych poziomach. Ten stan utrzymywał się ponad godzinę, ale podaż wykorzystała niezdecydowanie doprowadzając do wyraźniejszego spadku. Przyniósł on powrót poniżej wspomnianej bariery i dopiero w pobliżu porannego minimum został zatrzymany. Odpowiedź popytu była jednak zdecydowana i po kilkudziesięciu minutach rynek powrócił w okolice szczytu wcześniejszej zwyżki. W tym rejonie nastąpiło korekcyjne osłabienie, ale w końcówce dynamiczny wzrost wyniósł kurs do nowych maksimów, w tym także na zamknięciu.

Przewaga popytu w ostatnich dniach nie podlega większej dyskusji, a kolejne mocne wzrosty potwierdzają jego rosnącą siłę. Taka była również wczorajsza sesja, która przyniosła nowe maksima i przebicie kilku oporów. Największe znacznie ma zdecydowane sforsowanie psychologicznej granicy 2800 pkt. poparte stosunkowo wysokim wolumenem. Od tej pozytywnej tendencji odstaje nieco LOP, który wczoraj zwiększył się nieco, ale nie na tyle by mówić w jego przypadku o wyraźnej tendencji zwyżkowej i nie jest to wystarczający sygnał świadczący o zbliżającym się trwalszym punkcie zwrotnym. Jak na razie większość przesłanek potwierdza bowiem kierunek ruchu i ewentualne odreagowanie należałoby traktować jedynie jako techniczną korektę. Jedną z nich jest zachowanie wskaźników. Większość oscylatorów, do których dołączył Stochastic, jest w strefach wykupienia, co w obecnych warunkach należałoby traktować jako oznakę dużej siły wzrostów. MACD i ROC ruszyły mocniej do góry i co ważniejsze anulowały serię negatywnych dywergencji, także średnioterminowych. Kolejnym oporem powinny być okolice 2871-2890 pkt., zaś pierwszego mocniejszego wsparcia można spodziewać się w okolicach 2820 pkt.