Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 09.01.2006 07:51

W piątek po raz kolejny rynek amerykański zaliczył wzrost wartości indeksów

dj.gif Nasdaq.gif SP500.gif Mamy tu już poziomy nie widziane od ponad 4 lat.

Tym samym zwiększył swój zasięg ruch korekcyjny wcześniejszego spadku z 2000

roku. Tu na razie o niczym innym nie można mówić. Tym bardziej jak się

spojrzy na obecne poziomy i uwzględni wartość pieniądza w czasie.

Reklama
Reklama

Co skłoniło inwestorów zza oceanu do kolejnych zakupów. Serwisy podają, że

głównym powodem były słabsze dane makro. Chodzi oczywiście o niższą od

prognoz wartość wzrostu miejsc pracy w sektorze pozarolniczym. Niższy

przyrost miejsc pracy ma być wg części komentatorów czynnikiem wpływającym

na decyzję FOMC. W tle marzy się zakończenie podwyżek stóp procentowych. To

tłumaczenie wydaje się jednak dość mocno naciągane. Po pierwsze, faktycznie

Reklama
Reklama

dane nie były takie złe. Nie można bowiem zapominać, że dokonano rewizji

publikacji sprzed miesiąca. Ta rewizja odpowiadała mniej więcej wielkości

"brakującego" w grudniu wzrostu. Inna sprawa, że nawet gdyby tej rewizji nie

było, to oczekiwanie, że Fed zmieni swoją politykę za sprawą jednej

publikacji wydaje się mało rozsądne. Tym bardziej, że faktycznie rynek pracy

ma się nieźle, co pokazały dane, które pojawiły się już po obecności

Reklama
Reklama

huraganów Katrina i Rita.

Jak widać, piątkowa publikacja raportu o rynku pracy w USA była jednym z

najważniejszych wydarzeń ubiegłego tygodnia. Najważniejszym jednak należy

uznać opublikowane kilka dni wcześniej zapisy przebiegu posiedzenia FOMC,

które znacznie wiarygodniej przekazują nadzieję na zakończenie sekwencji

Reklama
Reklama

podwyżek stóp procentowych. W tym tygodniu też będziemy mieli kilka

ciekawych publikacji. Niestety skupiły się one w dwóch ostatnich dniach, a

więc będziemy musieli się uzbroić w cierpliwość. Dziś właściwie nie ma

żadnych poważniejszych publikacji. Jutro poznamy dynamikę zapasów

hurtowników, która zwykle przechodzi bez echa. To dopiero o 16:00, a

Reklama
Reklama

wcześniej podana zostanie do wiadomości wartość niemieckiego wskaźnika ZEW.

W środę mamy "wolne", a ciekawie będzie dopiero w czwartek i to nie za

sprawą liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Tego dnia poznamy

dynamikę cen importu oraz wielkość deficytu w bilansie handlowym. W piątek

opublikowana zostanie wartość inflacji konsumenckiej, dynamika sprzedaży

Reklama
Reklama

detalicznej oraz wskaźnik nastrojów konsumentów.

Co do dzisiejszej sesji to wiele bym nie oczekiwał. Do najbliższego wsparcia

jest dość daleko, by nie przejmować się zmianami cen, jakie na rynku zajdą.

Jest naprawdę bardzo mała szansa, by dziś miało dojść do zmiany nastawienia.

Kontrakty.gif Indeks.gif Sesja prawdopodobnie zacznie się od zwyżki cen, ale

jej dalszy przebieg jest zagadką. Tu emocje zaczynają odgrywać coraz większą

rolę, a tym samym sytuacja może zmieniać się dość szybko. Zapewne ponownie

zobaczymy łapaczy szczytów. LOP ostatnia potwierdza, że grupa ta jest nadal

aktywna, a to rodzi przypuszczenie, że zwyżka się jeszcze nie skończyła i

prawdopodobnie zobaczymy jeszcze poziomy wyższe do tych z dzisiejszej sesji.

KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama