Wpływu na rynek nie miało to żadnego, bowiem po pierwsze dane generalnie nie są istotne dla rynku walutowego; po drugie były zgodne z przewidywaniami; a po trzecie były to dane za listopad, a więc już lekko przestarzałe. Niestety na dziś również pod względem informacji makroekonomicznych mamy niemalże pustkę w kalendarzu. O 16.30 zapoznamy się jedynie z cotygodniowymi danymi na temat zmian zapasów paliw. Na rynku krajowym zaplanowano na dzisiaj aukcję 10. letnich obligacji o wartości 2,8 mld zł. Wracając do sytuacji krótkoterminowej na eurodolarze można powiedzieć, że w pewnym sensie dematerializacji ulega tu i tak nieco dyskusyjna, kilkudniowa formacja głowy z ramionami, która z założenia miała się przełożyć na umocnienie amerykańskiej waluty mniej więcej w stronę 1.1950. Problem polegał na tym, że linia szyi pierwotnie zlokalizowana była w rejonie 1.2060, ale jego przekroczenie nie przełożyło się na wyznaczenie jakieś silniejszej fali spadkowej, a ceny do teraz oscylują w tym rejonie. Aktualnie wsparciem będą wczorajsze minima, wyznaczone na poziomie 1.2036. Można zakładać, że stanowią one teraz rodzaj filtra dla aktualnych wahań i po ich przełamaniu dolar faktycznie zyska na sile. Odnośnie poziomu oporu, to takowego doszukiwałbym się w obecnej sytuacji przy 1.2110. Nieco wyżej będzie to również 1.2144 oraz 1.2174.
USD/JPY
Bez większych rozstrzygnięć upłynęły ostatnie godziny handlu również na dolarjenie. Tutaj nadal posiadacze amerykańskiej waluty nie mają zbyt dobrej sytuacji w krótkim terminie. Problemem jest oczywiście stabilizacja cen w dolnym rejonie ostatniej, dynamicznej fali spadkowej, jaka pojawiła się pod koniec ubiegłego tygodnia. Aktualnie można zakładać, że rynek próbuje kształtować coś w rodzaju flagi, a zatem wymowa aktualnej konsolidacji jest tu negatywna. Wsparcie znajduje się przy 114.30 i zejście pod ten poziom winno znaleźć swoje przełożenie przynajmniej w ponownym teście poniedziałkowych minimów wyznaczonych przy 113.75. Najbliższym oporem jest teraz poziom 114.80, natomiast nieco wyżej podaży spodziewałbym się przy 115.50.
EUR/JPY
O mniej więcej podobnej sytuacji można obecnie również mówić na rynku eurojena. Tutaj mamy analogiczną konsolidację po ostatniej, silniejszej fali aprecjacji jena. Aktualnie przybrała ona coś na kształt trójkąta symetrycznego, co z kolei sugerowałoby kształtowanie prospadkowej chorągiewki. Dolne ograniczenie wspomnianego trójkąta zlokalizowane jest teraz przy cenie ok. 138.00, a zatem można zakładać, że jej ewentualne przełamanie przełoży się na wyznaczenie kolejnej fali spadkowej. Co jednak istotne, formacja ta kształtowana jest tuż nad istotnym poziomem wsparcia ze średnioterminowego punktu widzenia. Jest nim poziom minimów z ostatnich miesięcy, zlokalizowanych przy 137.50. Można zatem sądzić, że pojawienie się krótkoterminowej chorągiewki tuż przy tym poziomie, przełoży się na jego dynamiczne przebicie. Aby taki wariant uległ dematerializacji, byki musiałyby podnieść ceny ponad poziom ok. 138.66. Najbliższe godziny powinny tu zatem sporo wyjaśnić.