Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień należał do bardzo nerwowych. Dolar dość dynamicznie się umocnił, co w dużej mierze zawdzięczać można realizacji serii zleceń stop loss. Nie da się ukryć, że był to bardzo trudny dzień z punktu widzenia analizy technicznej. Jeszcze kilka dni temu można się było na eurodolarze doszukiwać formacji RGR.

Publikacja: 13.01.2006 06:56

Osłabienie amerykańskiej waluty ze środy doprowadziło do przełamania poziomu prawego ramienia, co z kolei mogło świadczyć o załamaniu całej formacji i dawało podstawę do oczekiwania wybicia nad poziom głowy, co zresztą byłoby zgodne z ostatnim, krótkoterminowym trendem. Jak widać, rynek zrobił swoje. Obecnie można mówić o próbie wyznaczenia korekty przez podaż. Dołki oraz maksima z ostatnich dni znajdują się na coraz niższych poziomach. Obecnie warto skupić się na linii wyznaczonej po minimach z ostatnich dni, która zdołała zatrzymać również wczorajszą wyprzedaż (umocnienie dolara). Co prawda nie odpowiada jej linia równoległa, która mogłaby w tym układzie wyznaczyć jakiś kanał spadkowy, ale można założyć, że zejście pod jej poziom (obecnie 1.20) byłoby nieco bardziej wyraźnym sygnałem rozpoczęcia już głębszej korekty zeszłotygodniowej fali wzrostowej. Opór pozostaje nadal ten sam, czyli jest to rejon maksimów z ostatnich dni przy 1.2174.

USD/JPY

Niezbyt łatwe zadanie mieli także inwestorzy operujący na parze dolarjena. Na początku tygodnia kurs utworzył tu formację klina zwyżkującego. Ponieważ był on poprzedzony falą spadkową, należało oczekiwać wybicia się dołem i wyznaczenia kolejnej, silniejszej fali spadkowej. Takowa faktycznie się pojawiła, tyle tylko, że spadek zdołał nieznacznie przekroczyć minima z poniedziałku, po czym rynek wyraźnie się cofnął (wczorajsze umocnienie dolara). Obecnie najbliższego oporu spodziewałbym się na poziomie środowego wierzchołka przy 114.88. W związku z tym, że wczorajsze oraz poniedziałkowe minima nie są od siebie zbyt mocno oddalone, można by tu również mówić o tygodniowej formacji podwójnego dna. Linia szyi znajduje się tu w tym układzie właśnie na środowym wierzchołku, a zatem jego przekroczenie winno się przełożyć na dalsze umocnienie dolara w stronę przynajmniej 115.50, czyli grudniowego minimum, które będzie kolejnym, najbliższym oporem.

EUR/JPY

Łatwego zadania nie mieli także inwestorzy z rynku eurojena. Można tu było mówić o formacji prospadkowego flagi. Od początku tygodnia ceny ukształtowały wzrostowy kanał, który był poprzedzony silną falą spadkową. Wczorajszy dzień faktycznie przyniósł wybicie się cen z kanału dołem. Udało się tu podaży sprowadzić ceny nawet pod poziom dość istotnego w średnim terminie wsparcia przy 137.50. Niestety z nieco niższego poziomu rynek wyraźnie się cofnął, a tym samym można sądzić, że popyt nadal nie daje tu za wygraną. Obecnie najbliższym poziomem oporu są okolice 138.50/70. Wyjście nad ten zakres kazałoby się spodziewać pogłębienia korekty zeszłotygodniowej fali spadkowej, natomiast do tego miejsca krótkoterminowo przewagę ma nadal podaż i rejon 137.50 w dalszym ciągu uważać można za zagrożony.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Na funcie względem amerykańskiej waluty również było nerwowo. Popyt niemal co do punktu przetestował poziom poniedziałkowego wierzchołka przy 1.7724. Ostatecznie jednak wyjść wyżej się nie udało i z tych okolic mieliśmy dość wyraźny odwrót. Po wczorajszej, dynamicznej fali spadkowej ceny w godzinach nocnych wpadły w stabilizację o malejącej amplitudzie wahań w rejonie 1.76. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że pozwoliło to obecnie wyznaczyć niewielki trójkąt, a biorąc pod uwagę wczorajszą, silną falę spadkową, która go bezpośrednio poprzedza, można tu mówić o formacji prospadkowej chorągiewki, co sugerowałoby w tym układzie wybicie się dołem i dalszy ciąg aprecjacji dolara. Kolejnego wsparcia spodziewać można się przy minimach wyznaczonych w środę, czyli 1.7519 (nieco wyżej również 1.7535). Ich przekroczenie winno przełożyć się na wyznaczenie kolejnej fali spadkowej i tym samym pogłębieniu korekty zeszłotygodniowego wzrostu na tej parze. Oporem pozostają dotychczasowe maksima.USD/CHF

Wczorajsze zmiany bardzo skomplikowały sytuację na dolarze względem franka szwajcarskiego. Była ona mniej więcej analogiczna z tym, co mieliśmy okazję oglądać na eurodolarze, czyli w poprzednich dniach również pojawiła się formacja RGR (w tym przypadku odwrócona), stanowiąca zapowiedź umocnienia dolara, natomiast osłabienie dolara, jakie obserwowaliśmy w środę sygnalizowało już załamanie tej formacji i tym samym kłopoty posiadaczy amerykańskiej waluty. Wczorajsza fala wzrostowa skutecznie jednak ten wariant zanegowała i w efekcie udało się bykom dość wyraźnie podnieść kurs. Co istotne, wzrost był na tyle duży, że rynek znalazł się w tej chwili już nad poziomem średnioterminowej linii trendu wzrostowego, pod którą w zeszłym tygodniu podaż zdołała sprowadzić kurs. Można zatem powiedzieć, że powrót cen nad przełamaną linię trendu jest tu korzystnym dla byków sygnałem i może sugerować dalsze umocnienie dolara (o ile rynek zdoła się nad jej poziomem nieco dłużej utrzymać i nie dojdzie za chwilę do ponownego cofnięcia). Obecnie najbliższym wsparciem jest poziom środowego wierzchołka przy 1.2843.

Na rynku w krótkim terminie widać sporą ilość emocji, przez co rośnie również dzienna zmienność. Na dzisiaj impulsów ze strony fundamentalnej spodziewać można się również ze strony publikacji makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych. Dowiemy się, jakie były zapasów w firmach w listopadzie. Prognozuje się tutaj wzrost o 0,4%. Zapoznamy się także z danymi dotyczącymi grudniowej inflacji w cenach producentów (prog. 0,4%; inflacja bazowa 0,2%), jak również grudniowej sprzedaży detalicznej, która spodziewana jest na poziomie 1%, natomiast bez uwzględniania samochodów 0,4%. Wszystkie publikacje podane zostaną o 14.30.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama