Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 16.01.2006 07:59

O piątkowej sesji w USA szybko należy zapomnieć. Zmiany były kosmetyczne

przez cały dzień notowań, a obroty najniższe w całym roku. Inwestorzy

odpoczywali przed przedłużonym weekendem i wyczekiwali na ważne publikacje w

tym tygodniu - dane makro i wyniki spółek.

Zacznijmy od tego, że nie ma dziś notowań w USA z powodu święta Martin

Reklama
Reklama

Luther King, Jr. Day. Tradycyjnie powinno to bardzo mocno wpłynąć to na

aktywność europejskich parkietów. Choć większość handlu odbywa się przed

amerykańskimi notowaniami, to ich brak powoduje międzynarodowy giełdowy

paraliż największych funduszy.

Jeśli chodzi o amerykańskie dane makro, to mogą w tym tygodniu być kluczowym

wydarzeniem, jak i równie dobrze mogą zostać kompletnie zignorowane nawet

Reklama
Reklama

przy sporych niespodziankach - wszystko zależy od wyników spółek. W ciągu

czterech dni dostaniemy około 15% wszystkich raportów spółek z S&P500.

Pierwsze publikacje (Alcoa, DuPont) nie wpływały tak znacząco na szeroki

rynek, ale teraz raporty z kluczowych dla indeksów spółek będą już miały

zupełnie inne znaczenie. Wystarczy wspomnieć, że jutro inwestorzy poznają

wyniki IBM i Intela.

Reklama
Reklama

Wracając do danych makro, to uwaga inwestorów powinna skupić się środzie.

Dostaniemy wtedy CPI (ważniejsze niż PPI), dane o napływie kapitału do USA,

oraz Beżową Księgę, która ze względu na zmianę szefa Fed zyskuje teraz

szczególny wymiar. Dużo zamieszania na rynkach mogą też narobić czwartkowe

dane z rynku nieruchomości.

Reklama
Reklama

Wpływ tych wszystkich wydarzeń na nasz rynek będzie w dużym stopniu zależeć

od wydarzeń politycznych. Jeśli rysująca się koalicja z Samoobroną

(Gilowska - taka koalicja "byłaby dla mnie trudną sytuacją") lub

przyspieszone wybory staną się dla rynku oczywistym rozwiązaniem, to

niezależnie od wybranego wariantu reakcja może ograniczyć się wręcz tylko do

Reklama
Reklama

jednej sesji. Wtedy bardzo szybko uwaga przeniosłaby się na wydarzenia na

giełdach światowych. W rodzimej polityce spraw tak szybko raczej się jednak

nie załatwia, więc wszystko wskazuje na to, że polityczna niepewność trochę

jeszcze potrwa. To trochę wyznaczać może zarówno tygodniowy popyt szefa

Samoobrony w Chinach (koalicję ktoś musi formalnie zawrzeć), jak też fakt,

Reklama
Reklama

że politycy mają czas na rozgrywki do 24 stycznia. Dziś z rana złoty nie

reagował na weekendowe wypowiedzi polityków. Giełda też powinna pogrążyć się

w świątecznej (USA) konsolidacji. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama