Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 17.01.2006 07:59

Brak sesji w Stanach skazuje nas na przedłużenie nastrojów z wczorajszej

naszej sesji. Oczywiście nie ma się czym martwić, bo to raczej miły wyrok.

Pewne zamieszanie może wprowadzić dość mocny spadek cen w Japonii, ale tu

wpływ jest zdecydowanie ograniczony. Z tego powodu możemy zacząć pod

poziomem wczorajszego zamknięcia, ale sesja ma szansę skończyć się nieźle.

Reklama
Reklama

W trakcie notowań poznamy dziś pierwsze w tym tygodniu dane dotyczące

amerykańskiej gospodarki. O 14:30 opublikowany zostanie wskaźnik aktywności

gospodarczej w rejonie Nowego Jorku. Zwykle nie jest to zmienna, która

potrafi powalić rynek na kolana. Czasem pomoże kursom, gdy jest lepsza od

prognoz. Znacznie ważniejsza jest za to publikacja zaplanowana na 15:15.

Poznamy wtedy dynamikę produkcji przemysłowej oraz stopień wykorzystania

Reklama
Reklama

mocy produkcyjnych. Tu wpływ na poziom cen może być znacznie większy.

Czy i na nasz rynek? Sesja zacznie się od korekty wczorajszego wzrostu, ale

chyba nie skończy fatalnie. Wczorajsze zamknięcie luki bessy na indeksie

Indeks.gif Kontrakty.gif sugerowałoby raczej ponowne przejęcie kontroli nad

rynkiem przez kupujących. Czy to już powrót do trendu? Nie wiem i nawet nie

próbuje zgadywać. Teraz zmienność nastrojów jest tak duża, że nie ma sensu

Reklama
Reklama

stawiać prognoz. Hossa zaczyna być coraz bardziej kobieca - zmiana nastroju

o 180 stopni nikogo nie powinna dziwić. Tylko twardziele potrafią to

wytrzymać z kamienną twarzą i bez uszczerbku na zdrowiu. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama