Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 18.01.2006 07:56

Wiadomo było, że wczorajsza regularna sesja w USA nie będzie aż tak ważna

dj.gif Nasdaq.gif SP500.gif , jak notowania, które miały mieć miejsce już po

jej zakończeniu, a które miały pokazać reakcję rynku na wyniki kluczowych

spółek. Dziś, zaczynając sesję w Warszawie możemy się tylko domyślać, ile w

prawdopodobnym słabym otwarciu sesji będzie reakcji na słabą regularną

Reklama
Reklama

sesję, a ile będzie reakcji na słabe notowania posesyjne. Nie można także

zbagatelizować silnego spadku wartości indeksu Nikkei. Ten zaliczył zjazd o

prawie 3%, a trzeba zauważyć, że to tylko wynik niezłej końcówki, bo w

czasie sesji był jeszcze niżej. Jakby nie spojrzeć, dziś byki na polskim

(ale i nie tylko) będą przeżywać trudne chwile.

Spadki cen w czasie amerykańskiej regularnej sesji to w dużej mierze wynik

Reklama
Reklama

silnie rosnącej ceny ropy ropa.gif (wraz z nią ponownie drożeje benzyna.gif

, ale mocno z tyłu pozostaje gaz.gif )oraz kilku mało pochlebnych opinii

analityków o spółkach z sektora technologicznego. Nie należy także zapominać

o wysokiej cenie złota zloto.gif Wraz ze wzrostem ceny ropy traciły spółki

transportowe z liniami lotniczymi na czele. Po raz kolejny lekko spadła

rentowność obligacji, co jest wyrazem nadziei na zatrzymanie podwyżek stóp

Reklama
Reklama

procentowych 10y.gif Jedyną spółką z DJIA, która wczoraj zyskała znaczniej

na wartości był McDonald`s. Cena akcji wzrosła o 2% po podaniu prognozy

zarządu co do wyników za IV kw. 2005, która okazała się nieznacznie wyższa

od oficjalnego konsensusu analityków.

Ciekawie było także po sesji. Swoimi osiągnięciami z IV kw 2005 pochwaliły

Reklama
Reklama

się takie giganty jak Intel, IBM czy Yahoo. Okazało się, że wyniki Intela i

Yahoo były niższe od prognoz analityków, a i wartości podane przez IBM nie

powalały. Tym samym rynek coraz bardziej obawia się, całego sezonu

publikacji. Przypomnijmy, że wcześniejsze wyniki Alcoa, czy Home Depot także

nie były zachwycające. Intel w ramach handlu elektronicznego stracił 9%.

Reklama
Reklama

Yahoo jeszcze więcej bo 13%. Za tą ostatnią spółką podtopione zostało

Google, którego wartość spadła o 3%. Cały rynek osunął się o ponad 1%.

W takich warunkach chyba każdy liczy się z tym, że zaczniemy notowania od

spadku cen. Można się jedynie zastanawiać, nad skalą tego ruchu. Zjazd 20

pkt nie powinien być zaskoczeniem, a i 30 jest całkiem możliwe. Reszta sesji

Reklama
Reklama

to już nasz problem. Można podejrzewać, że popyt będzie się starał stonować

emocje, ale nie jestem wcale pewien, czy uda się to nad poziomem dołka z

poniedziałku. Kontrakty.gif Indeks.gif W czasie sesji poznamy grudniową

produkcję przemysłową strefy euro, grudniowy wskaźnik CPI gospodarki

amerykańskiej oraz wartość przepływów kapitałów netto do USA. Już po

zamknięciu naszych notowań opublikowana zostanie Beżowa Księga, czyli

sporządzony przez Fed raport o stanie amerykańskiej gospodarki. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama