Pomimo kilku naruszeń nie udało się go jednak na dłużej pokonać, a kiedy indeks, po krótkim spadku na początku, zaczął odrabiać straty kontrakty ruszyły za nim. Odbicie dotarło w pobliże poprzedniego zamknięcia, które okazało się wystarczającą zaporą dla wzrostu. Reakcja podaży w tym rejonie była zdecydowana i przyniosła mocną przecenę. Bez większych problemów zostały przebite powyższa bariera i wcześniejsze minima, a celem spadku było ważne wsparcie na 2825 pkt. W jego okolicach zniżka została zatrzymana, ale początkowo nie zmotywowało to popytu do większej aktywności. Po godzinnym odbiciu znów doszło bowiem do testu i dopiero nieco lepsze od spodziewanych dane makro w USA dały impuls dla wyraźniejszego odreagowania. Przewaga wzrostów utrzymała się do końca dnia i ostatecznie udało się także wyjść nad poziom 2850 pkt.

Sesja nie zmienia sytuacji, ale jej lekko pozytywnym elementem jest skuteczna obrona pierwszych mocniejszych wsparć, w tym zwłaszcza w połowie poniedziałkowej świecy na 2825 pkt. To pozwala zachować szanse nie tylko na uniknięcie ponownego osłabienia w najbliższym czasie, ale też test dotychczasowych szczytów trendu zwyżkowego, zwłaszcza tego w cenach zamknięcia na 2888 pkt. Przebicie nie jest jednak oczywiste, gdyż należy spodziewać się aktywniejszej podaży w tym rejonie, a ciągle ma ona za sobą kilka argumentów skłaniających od strony technicznej do ostrożności. Jednym z nich jest zachowanie wskaźników, które nadal nie dają powodów do większego optymizmu. Po odbiciu przy linii wyprzedania i pokonaniu średniej do góry nadal pnie się Stochastic, ale na wielu oscylatorach aktualne pozostają sygnały sprzedaży, a niektóre, jak choćby RSI i %R, znów zaczęły słabnąć. Podobnie ma się sytuacja z ROC i MACD. Pierwszy kontynuował bowiem wzrost, jednak drugi powrócił do spadków pozostając poniżej średniej. Uwzględniając powyższe przesłanki na kolejnych kilku sesjach możliwa jest więc niewielka stabilizacja, a obok powyższego poziomu, wsparciem będzie strefa 2795-2800 pkt.