Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Początek tygodnia przyniósł długo oczekiwane rozstrzygnięcia na rynku dolara amerykańskiego. Na większości par mieliśmy do czynienia od ponad dwóch tygodni z męczącymi konsolidacjami w wąskim zakresie. W przypadku eurodolara ceny oscylowały w rejonie 1.20 - 1.2175.

Publikacja: 24.01.2006 07:01

Ten krótkoterminowy horyzont cały czas sprzyjał stronie popytowej, bowiem był on poprzedzony dość silną falą wzrostową z początku roku. Korekta zdołała zajść do okolic jedynie 38,2% zniesienia, co cały czas dawało przewagę bykom. Wczorajszy dzień doprowadził do rozstrzygnięcia na tej parze i byki faktycznie skutecznie zaatakowały. Jak na razie udało im się dotrzeć do okolic 1.2320. W zasadzie obecnie kluczowym będzie wsparcie w postaci górnego ograniczenia ostatniej konsolidacji przy 1.2175. Jeśli rynek pod ten poziom nie powróci, wówczas nadal realną będzie dalsza utrata wartości dolara. Do tego miejsca posiadacze długich pozycji cały czas mają przewagę.

USD/JPY

Amerykańska waluta osłabiła się także względem jena japońskiego. Tutaj jednak zmiany były już zdecydowanie mniej spektakularne. Doszło jedynie do wybicia dołem z kilkudniowego trójkąta symetrycznego. Co jednak istotne, byki nie zdołały przełamać ponad 1,5 - miesięcznej linii trendu spadkowego. Obecnie znajduje się ona przy cenie 115.00, a zatem do jej okolic trend spadkowy w krótkim terminie nadal wydaje się obowiązujący. Za filtr można przyjąć zeszłotygodniowe maksima w rejonie 115.90 i ich przekroczenie miałoby już realne szanse zapoczątkować jakąś głębszą korektę trendu spadkowego, jaki widoczny jest od grudnia. Taki scenariusz ulegnie załamaniu w momencie, gdy doszłoby do wybicia się dołem, czyli pod styczniowe minima przy 113.50. Wówczas liczyć należałoby się z wyznaczeniem jeszcze jednej fali deprecjonującej dolara.

EUR/JPY

Za sprawą wczorajszego umocnienia euro do dolara europejska waluta zyskała także do jena. Ubiegły tydzień przyniósł na tej parze przełamanie miesięcznej linii trendu spadkowego i później obserwowaliśmy już nieznaczną korektę na kształt ruchu powrotnego. Wczorajsza fala aprecjacyjna doprowadziła do zdecydowanego wybicia się ponad zeszłotygodniowe wierzchołki, co tym samym ruch powrotny zakończyło. Udało się bykom również doprowadzić do naruszenia dotychczasowego, styczniowego wierzchołka przy cenie 140.87. Taką postawą byki już w zasadzie na dobre oddaliły od siebie ryzyko pojawienia się formacji RGR, bowiem 140.87 był jej prawym ramieniem. Obecnie najbliższym wsparciem jest poziom ok. 140.00, natomiast oporu doszukiwałbym się przy cenie 141.26/28. Wybicie wyżej miałoby już szansę doprowadzić do testu okolic grudniowych szczytów, które znajdują się przy cenie 143.61.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Wczorajszy dzień przyniósł również zmiany w sytuacji na funcie względem dolara. Udało się popytowi wyjść ponad średnioterminową linię trendu spadkowego. Tutaj, podobnie jak w przypadku eurodolara, mieliśmy do czynienia z wybiciem ponad poziom ostatnich wahań. Warto jednak zauważyć, że skala deprecjacji amerykańskiej waluty nie pozwoliła jeszcze zbyt wyraźnie oddalić cen od okolic ostatniego horyzontu. Byki napotkały problem nieco poniżej poziomu 1.79, gdzie przebiega obecnie linia wyznaczona po maksimach z ostatnich dwóch tygodni i jak na razie zdołała ona zatrzymać popyt. W przypadku jakiegoś cofnięcia się cen wsparcia w krótkim terminie doszukiwałbym się przy cenie ok. 1.78. Jak na razie popyt ma tu zatem nadal przewagę.

USD/CHF

Dużo bardziej technicznie zachował się dolar względem franka szwajcarskiego. Udało się tu podaży doprowadzić do wybicia z około 2-tygodniowego kanału wzrostowego, który poprzedzony był silniejszą falą spadkową, co z kolei sugerowało pojawienie się formacji flagi. Kurs bardzo wyraźnie się z niej wybił, ale tym samym ostatecznie przełamana została średnioterminowa linia trendu wzrostowego, na której korekcyjny kanał flagi był budowany. Sytuacja posiadaczy amerykańskiej waluty uległa więc zdecydowanemu pogorszeniu. Aktualnie oporem jest poprzedni, styczniowy dołek wyznaczony na poziomie 1.2674 i w przypadku jakiegoś wzrostowego odreagowania, tutaj można się już spodziewać pierwszych problNa dzisiaj nie zaplanowano żadnych, ważniejszych publikacji makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych. Jedynie wczoraj zapoznaliśmy się z indeksem wskaźników wyprzedzających (LEI), który był mniej więcej zgodny z przewidywaniami i wyniósł 0,1%. W dniu dzisiejszym otrzymamy za to nieco więcej informacji z rynku krajowego, a będą to grudniowa sprzedaż detaliczna, stopa bezrobocia oraz inflacja bazowa. Oprócz tego wszyscy będą śledzić dzisiejszy przebieg głosowania nad projektem budżetu na 2006r, a jego wynik może już znaleźć odzwierciedlenie w krótkoterminowym zachowaniu się złotego.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama