Ten krótkoterminowy horyzont cały czas sprzyjał stronie popytowej, bowiem był on poprzedzony dość silną falą wzrostową z początku roku. Korekta zdołała zajść do okolic jedynie 38,2% zniesienia, co cały czas dawało przewagę bykom. Wczorajszy dzień doprowadził do rozstrzygnięcia na tej parze i byki faktycznie skutecznie zaatakowały. Jak na razie udało im się dotrzeć do okolic 1.2320. W zasadzie obecnie kluczowym będzie wsparcie w postaci górnego ograniczenia ostatniej konsolidacji przy 1.2175. Jeśli rynek pod ten poziom nie powróci, wówczas nadal realną będzie dalsza utrata wartości dolara. Do tego miejsca posiadacze długich pozycji cały czas mają przewagę.
USD/JPY
Amerykańska waluta osłabiła się także względem jena japońskiego. Tutaj jednak zmiany były już zdecydowanie mniej spektakularne. Doszło jedynie do wybicia dołem z kilkudniowego trójkąta symetrycznego. Co jednak istotne, byki nie zdołały przełamać ponad 1,5 - miesięcznej linii trendu spadkowego. Obecnie znajduje się ona przy cenie 115.00, a zatem do jej okolic trend spadkowy w krótkim terminie nadal wydaje się obowiązujący. Za filtr można przyjąć zeszłotygodniowe maksima w rejonie 115.90 i ich przekroczenie miałoby już realne szanse zapoczątkować jakąś głębszą korektę trendu spadkowego, jaki widoczny jest od grudnia. Taki scenariusz ulegnie załamaniu w momencie, gdy doszłoby do wybicia się dołem, czyli pod styczniowe minima przy 113.50. Wówczas liczyć należałoby się z wyznaczeniem jeszcze jednej fali deprecjonującej dolara.
EUR/JPY
Za sprawą wczorajszego umocnienia euro do dolara europejska waluta zyskała także do jena. Ubiegły tydzień przyniósł na tej parze przełamanie miesięcznej linii trendu spadkowego i później obserwowaliśmy już nieznaczną korektę na kształt ruchu powrotnego. Wczorajsza fala aprecjacyjna doprowadziła do zdecydowanego wybicia się ponad zeszłotygodniowe wierzchołki, co tym samym ruch powrotny zakończyło. Udało się bykom również doprowadzić do naruszenia dotychczasowego, styczniowego wierzchołka przy cenie 140.87. Taką postawą byki już w zasadzie na dobre oddaliły od siebie ryzyko pojawienia się formacji RGR, bowiem 140.87 był jej prawym ramieniem. Obecnie najbliższym wsparciem jest poziom ok. 140.00, natomiast oporu doszukiwałbym się przy cenie 141.26/28. Wybicie wyżej miałoby już szansę doprowadzić do testu okolic grudniowych szczytów, które znajdują się przy cenie 143.61.