Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień przyniósł już nieco nerwowych ruchów na rynku eurodolara. Zmienność, w stosunku do poprzednich dni wzrosła. Niestety tym samym pojawiły się już pewne wątpliwości, co do dalszego kierunku. O ile jeszcze wczoraj rano można się tu było doszukiwać formacji klina zniżkującego, który miał z założenia być jedynie przystankiem w ostatniej fali wzrostowej, o tyle teraz sytuacja nieco się już zmieniła.

Publikacja: 26.01.2006 06:48

Popyt faktycznie zdołał wybić kurs ze wspomnianej formacji górą, ale nie udało się ostatecznie przełamać okolic wtorkowego szczytu przy 1.2320 i z tego rejonu widoczny jest wyraźny zwrot. Można tu również mówić o czymś na kształt podwójnego szczytu, ale podobnie, jak miało to miejsce w przypadku klina, rynek również teraz nie zachowuje się tak, jak można by tego oczekiwać. Udało się podaży sprowadzić kurs pod poziom linii szyi podwójnego szczytu (1.2250), ale problem w tym, że nie widać tutaj specjalnie chęci do reagowania na ten krótkoterminowy sygnał sprzedaży i w efekcie byki próbują po nieznacznym naruszeniu wyprowadzić kurs ponownie nad 1.2250. Istotnym oporem będą teraz maksima z tego tygodnia, natomiast wsparć doszukiwałbym się w rejonie górnego ograniczenia niedawnej konsolidacji, czyli 1.2174.

USD/JPY

Nieco wyraźniej reaguje za to dolarjen, gdzie amerykańska waluta zyskała w godzinach popołudniowych wyraźnie na wartości. Udało się tu bykom doprowadzić do wybicia z kolejnego już, kilkudniowego kanału spadkowego górą, zatem widać tutaj cały czas czyhająca presję popytową, która tylko czeka na jakieś nieznaczne umocnienie dolara na pozostałych parach, aby przenieść te relacje również względem jena. Jak na razie kupujący utknęli w rejonie zeszłotygodniowego wierzchołka wyznaczonego przy cenie ok. 115.87. Pokrywa się on również z 50% zniesieniem fali deprecjacji dolara z początku roku. Można założyć, że trwałe przełamanie tego oporu pozwoli na wyznaczenie nieco głębszej korekty. Jeśli chodzi wsparcia, to najbliższego doszukiwałbym się obecnie w rejonie 115.23. Niżej popyt winien być również widoczny przy 114.50/60.

EUR/JPY

Cały czas bardzo silna jest europejska waluta względem jena japońskiego. Udało się tu, po krótkiej konsolidacji, rozprawić z poziomem ostatniego, 61,8% zniesienia trendu spadkowego, który zapoczątkowany został w połowie grudnia. Wspomniany opór zlokalizowany był przy cenie ok. 141.26/29. Można założyć, że wyraźne jego przebicie będzie początkiem kolejnej fali wzrostowej, która zmierzać będzie docelowo do poziomu, skąd korygowany spadek został zapoczątkowany. Grudniowy wierzchołek zlokalizowany jest przy cenie 143.61. Trend aprecjacji jena jest tu zatem w krótkim terminie w dalszym ciągu kontynuowany, natomiast pierwszym symptomem możliwości jego wyczerpywania byłoby zejście pod przełamany wczoraj opór, czyli właśnie zakres 141.26/29. Do momentu, gdy kurs trzyma się powyżej tej bariery, byki mają w krótkim terminie nadal spore szanse na kontynuację zwyżki.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Dość ciekawie, zwłaszcza w kontekście zachowania eurodolara, prezentuje się aktualna sytuacja na funcie względem amerykańskiej waluty. Doszło tu do wyznaczenia nowych maksimów oraz naruszenia linii wyznaczonej po styczniowych wierzchołkach. Presja popytowa jest tu zatem nadal widoczna. Co więcej, układ minimów z ostatnich dni również zdaje się sprzyjać bykom, bowiem te kształtowane są na coraz wyższych poziomach. Sugerowałoby to, że poziom 1.78 został już definitywnie przełamany i teraz wskazane byłoby tylko wybicie się cen z zakresu aktualnej, lekko wzrostowej konsolidacji wyraźnie górą, co pozwoliłoby na oddalenie ryzyka załamania ostatniego wybicia. Jeśli chodzi o poziomy wsparcia, to w aktualnej sytuacji niepożądanym dla posiadaczy długich pozycji na tej parze byłby powrót pod przełamaną, średnioterminową linię trendu spadkowego, która znajduje się teraz przy cenie 1.7760.USD/CHF

Interesująco wygląda obecnie także sytuacja techniczna na dolarze względem franka szwajcarskiego. Pojawiły się tu mniej więcej te same problemy, co przy eurodolarze. W tym przypadku mieliśmy do czynienia z ukształtowaniem wzrostowego, korekcyjnego kanału, natomiast biorąc pod uwagę fakt, że poprzedzony był on dość wyraźną, silną falą spadkową, można go było interpretować jako formację flagi. Podaż faktycznie podjęła próbę wybicia się z niego dołem, ale podobnie jak na eurodolarze, w rejonie wtorkowych minimów (na eurodolarze maksimów) pojawili się chętni do kupna amerykańskiej waluty i teraz prospadkowa flaga może się zamienić w podwójne dno. Dzisiejsze, poranne godziny przyniosły tu zresztą próbę sforsowania linii szyi tej formacji, ale również widoczne jest tu niezdecydowanie i poziom jakby zdawał się "nie działać". Oporem w krótkim terminie jest obecnie poprzedni dołek z pierwszego tygodnia stycznia, zlokalizowany przy cenie 1.2674, natomiast wsparcia doszukiwałbym się na poziomie wtorkowych minimów, czyli 1.2558. Przełamanie tej bariery winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej fali spadku wartości dolara.

Z publikacji danych makroekonomicznych z USA zaplanowano na dzisiaj jedynie grudniowe zamówienia na dobra trwałego użytku, których wzrost prognozowany jest na poziomie 1,5%. Oprócz tych danych otrzymamy jeszcze tradycyjnie cotygodniowe informacje dotyczące nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych, które aktualnie szacowane są na 305k. Dane te nie powinny mieć dziś zbyt dużego wpływu na rynek. Gracze czekają w tym tygodniu na kluczowe, jutrzejsze dane na temat wstępnego, amerykańskiego PKB w IV kwartale. Z czynników fundamentalnych nie oczekiwałbym zatem dzisiaj jakiś poważniejszych impulsów mogących mieć wpływ na kierunek zmian cen.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama