Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień przebiegał pod znakiem osłabienia amerykańskiej waluty. Jedynie na chwilę zostało ono zatrzymane podczas ogłoszenia decyzji FED w sprawie poziomu stóp procentowych. Zgodnie z oczekiwaniami cena pieniądza została podniesiona o 25pb, a zatem reakcja na tę decyzję również była ograniczona. Obecnie rynek znajduje się w dość ciekawym miejscu.

Publikacja: 01.02.2006 06:53

Otóż po ostatnim wybiciu nad poziom 1.2174 z dwutygodniowej konsolidacji pojawiły się nadzieje, że ma ono szansę przełożyć się na wyznaczenie jakiegoś trwalszego trendu deprecjacji dolara. Jak wiadomo kurs powrócił w zakres niedawnej konsolidacji, ale nie zdołał się z niej wybić dołem, czyli pod rejon 1.20. Wczoraj została podjęta próba ponownego osłabienia dolara, ale docelowo zakończyła się fiaskiem i byki zdołały jedynie skorygować połowę wcześniejszego spadku z okolic 1.2320. Nadal zatem czekamy na jakiś wyraźniejszy impuls, bowiem z jednej strony pozytywne może być utrzymywanie poziomu 1.20, ale z drugiej rzuca się w oczy problem szybkiego powrotu do wzrostu i w rezultacie ponownie tkwimy w zakresie konsolidacji z połowy stycznia.

USD/JPY

Osłabienie dolara widoczne jest względem jena. Tutaj jednak sytuacja w krótkim terminie jest już nieco bardziej klarowna. Od kilku dni popyt dość dobrze sobie radzi. Jak na razie najbliższym wsparciem są okolice 116.60, ale nie zostało ono jeszcze bezpośrednio zagrożone. Nieco ważniejszym będzie również 115.87/90. Krótkoterminowo przewagę mają zatem w dalszym ciągu posiadacze amerykańskiej waluty. Obecnie najbliższym oporem są okolic wierzchołków z końcówki roku, czyli 118.15. Można zakładać, że jeśli udałoby się kupującym ten rejon trwale sforsować, to można by tu mówić o możliwości realnej próby powrotu do średnioterminowego trendu wzrostowego, czyli w kierunku 121.39, gdzie znajduje się dotychczasowe jego maksimum, z którego zaczęliśmy na początku grudnia korektę.

EUR/JPY

Przewaga popytu nadal widoczna jest na parze eurojena. Po chwilowym spowolnieniu trendu wzrostowego w ostatnich dniach mamy teraz ponownie nowe maksima i jego dalsze przyspieszenie. Byki cały czas utrzymują na tej parze przewagę i wydaje się, że docelowo zmierzamy przynajmniej do przetestowania poziomu maksimów z połowy grudnia, które wyznaczone zostały przy cenie 143.16. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższego doszukiwałbym się przy cenie ok. 141.68. W przypadku, gdyby z obecnych poziomów rynek się tam skierował, można by mówić w krótkim terminie również o formacji wzrostowego kanału. Wybicie się z niego dołem, czyli pod w/w poziom sugerowałoby możliwość zapoczątkowania jakieś korekty ostatniej fali wzrostowej.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Podobnie, jak ma to miejsce na eurodolarze, tak również na funcie względem amerykańskiej waluty wahania z ostatnich dni robią nieco zamieszania w ocenie technicznej tej pary. Końcówka ubiegłego tygodnia stała tu pod znakiem dość wyraźnej aprecjacji dolara, co w konsekwencji przełożyło się na zejście cen pod poziom średnioterminowej linii trendu spadkowego. Można więc było mówić o pojawieniu się pułapki wybicia. Co jednak istotne, wczorajsze osłabienie dolara doprowadziło ponownie do znalezienia się cen ponad linią, zatem można to było postrzegać jako pogłębiony (z naruszeniem) ruch powrotny po wybiciu. Byki tym samym starają się tu nadal utrzymywać przewagę, natomiast wiele będzie teraz zależało od ich postawy w najbliższych kilku / kilkunastu godzinach. Jeśli kurs zdoła się trwale utrzymać nad rejonem 1.7730, gdzie znajduje się wspomniana linia trendu, a najlepiej wyraźnie od niej oddalić, to wariant dalszej aprecjacji funta, nawet o charakterze średnioterminowym, będzie aktualny. Obecnie dla posiadaczy długich pozycji na tej parze bardzo niepożądanym byłoby zejście kursu pod minima z poniedziałku, wyznaczone przy 1.7635.

USD/CHF

Z technicznego punktu widzenia bardzo ciekawie zachował się dolar względem franka szwajcarskiego. Wspomniałem wczoraj, że co prawda doszło tu do zanegowania formacji prospadkowej flagi, bowiem ceny cofnęły się w zakres korekcyjnego, wzrostowego kanału, ale wzrost zatrzymany został niemal dokładnie na poziomie przełamanej wcześniej linii trendu wzrostowego. Co więcej, wczorajsze, dość dynamiczne osłabienie dolara może sugerować, że mieliśmy do czynienia jedynie z ruchem powrotnym, a to z kolei nadal dawałoby przewagę i dobre perspektywy stronie podażowej (posiadaczom szwajcarskiej waluty względem dolara). Warunkiem dalszej kontynuacji fali spadkowej będzie teraz oczywiście zakończenie wspomnianego ruchu powrotnego, czyli zejście pod zeszłotygodniowe minima przy 1.2558. Do tego miejsca cały czas można mówić o korekcie poprzedniego spadku z początku roku. Wczorajszy dzień przyniósł przecięcie się poziomu stóp procentowych w Polsce i w USA. Teraz dolar jest droższy od złotego (ceną pieniądza jest stopa procentowa). Warto pamiętać, że do tej pory relatywnie wysokie stopy na naszym rynku miały przyciągać zagraniczny kapitał i stanowić niejako premię za ryzyko inwestowania w naszym kraju. Łatwo można się domyśleć, jakie może mieć to konsekwencje w dłuższym terminie, gdy ryzyko pozostaje na tym samym poziomie (o ile nie na większym - ponownie rosnące ryzyko polityczne), natomiast zmniejszy się premia za jego ponoszenie (a jednocześnie zwiększy w kraju o niższym ryzyku - USA). W krótkim terminie takie decyzje są oczywiście w miarę przewidywalne, a zatem rynek jest je wstanie już wcześniej zdyskontować, co jednak nie znaczy, że w terminie średnim taki układ stóp procentowych względem ryzyka kraju nie będzie zwiększał presji na deprecjację złotego względem dolara. Jedynym ratunkiem dla posiadaczy krajowej waluty byłoby dalsze osłabienie dolara na głównych parach, co w pewnym sensie miałoby szanse nieco złagodzić skutki oddziaływania wspomnianej presji wynikającej z wczorajszych zmian stóp procentowych w średnim terminie. Na dzisiaj nie zaplanowano jakiś szczególnie ważnych publikacji danych makroekonomicznych. Kolejnymi danymi o bardzo dużej wadze będzie dopiero piątkowy raport z amerykańskiego rynku pracy. Na dziś przewidziano jedynie dane na temat wydatków na konstrukcje budowlane w grudniu oraz indeks ISM za styczeń. Oprócz tego zapoznamy się tradycyjnie z cotygodniowymi danymi dotyczącymi zmian zapasów paliw. Jeśli chodzi o publikacje spoza rynku amerykańskiego, to od rana podane zostaną również indeksu PMI dla sektora produkcyjnego we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii oraz Eurolandzie (tutaj również zapoznamy się ze stopą bezrobocia). W południe odbędzie się aukcja 2. letnich Obligacji Skarbowych. Podaż wyniesie 2mld zł. Warto obserwować, jak zachowa się tym razem popyt. Ostatnie emisje cieszyły się ogromnym powodzeniem, ale teraz układ stóp procentowych nieco to zainteresowanie może osłabić (zwłaszcza ze strony inwestorów zagranicznych).

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama