Warto jednak zauważyć, że bardzo ważna jest teraz sytuacja techniczna tej pary. Dzisiejsze, początkowe osłabienie dolara odbyło się niemal dokładnie z poziomu 2-miesięcznej linii trendu spadkowego, natomiast obecne odrabianie porannych strat przekłada się na ponowny jej test. Aktualnie opór ten znajduje się przy cenie ok. 3.16 - 3.1650. Można więc zakładać, że jeżeli doszłoby do dynamicznego wybicia ponad ten poziom, wówczas znacznie wzrosłyby szanse na zapoczątkowanie nieco głębszej korekty poprzedniej fali spadkowej, zapoczątkowanej w połowie listopada z poziomu 3.45. Kolejnym oporem byłby w tym układzie poziom 3.20, a dalej 3.27. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to te pozostają bez zmian, czyli nadal główny problem dla sprzedających stanowią okolice 3.11, które mają wymowę również średnioterminową.
EUR/PLN
Mniej więcej podobna sytuacja ma teraz miejsce na eurozłotym, który na początku notowań nieco się osłabił, ale obecnie widoczna jest ponowna presja popytowa. Tutaj od kilku już dni rynek przebywa w konsolidacji w zakresie ok. 3.80 - 3.8350. Można założyć, że dopiero wybicie się z niej będzie miało szansę uruchomić jakieś dalsze sygnały. Warto jednak zauważyć, że cały czas realne jest ukształtowanie formacji odwróconej RGR. Obecne wahania można tu również potraktować jako kształtowanie się prawego ramienia. Warunkiem wygenerowania sygnału kupna, a tym samym zapoczątkowania korekty ostatniego trendu spadkowego, z jakim mamy do czynienia od połowy listopada, byłoby przełamanie linii szyi jeszcze nadal potencjalnej RGR, która zlokalizowana jest przy cenie 3.8650. Wyraźne przełamanie rejonu 3.7950 - 3.80 oddali już znacząco ten scenariusz i wówczas bardziej realnym stałby się ponowny test okolic styczniowych minimów przy 3.7550.
PLN BASKET
Bardzo technicznie zachowuje się również koszyk względem krajowej waluty. Sytuacja jest tu stosunkowo podobna, jak w przypadku pary dolara względem złotego. Ceny również odbiły się od linii trendu spadkowego. Warto jednak zauważyć, że jej wymowa jest tu nieco ważniejsza, bowiem jest to również górne ograniczenie około 2-miesięcznej formacji kanału spadkowego. Aktualnie jej poziom zlokalizowany jest przy cenie 3.5000/50 i przekroczenie tych okolic przekładałoby się już na wygenerowanie sygnału do zapoczątkowania nieco głębszej korekty ostatniej fali spadkowej. Warto również zauważyć, że popyt w krótkim terminie zaczyna sobie coraz lepiej radzić, o czym świadczy chociażby styczniowa sekwencja coraz wyżej położonych dołków. Obecnie oprócz samego wybicia ponad wspomnianą linię trendu przydałoby się jeszcze również potwierdzenie w postaci wyjścia nad 3.53, czyli wierzchołek sprzed dwóch tygodni. Najbliższym wsparciem jest teraz dołek sprzed tygodnia, zlokalizowany przy 3.45. Jego przekroczenie oddalałoby już perspektywę szybkiego wybicia z kanału górą. Póki co, popyt zdaje się nadal do tego sygnału doprowadzić.