Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień przyniósł kolejne umocnienie dolara na rynku międzynarodowym. Nie udało się tym samym kontynuować wcześniej zainicjowanego odbicia. Warto jednak zauważyć, że w przypadku eurodolara ostatnie wahania w zasadzie nic nie zmieniają. Nadal poruszamy się bowiem w zakresie 1.20 - 1.2174. Można zakładać, że dopiero nieco bardziej wyraźne wybicie się z tych okolic pozwoli na wyznaczenie kolejnego ruchu.

Publikacja: 02.02.2006 06:44

Póki co, pozostaje jedynie czekać na jakiś impuls.

USD/JPY

Zdecydowanie ciekawiej przedstawia się sytuacja techniczna dolarjena. Tutaj kurs cały czas stara się kontynuować ostatnią falę wzrostową. Udało się wczoraj przełamać poziom najbliższego oporu, czyli wierzchołka z początku tygodnia przy cenie ok. 117.80 i w rezultacie mamy kolejną falę wzrostową. Co więcej, zdołała ona obecnie już naruszyć poziom szczytu z przełomu roku na 118.15, co również odczytać tu należy pozytywnie. Aktualnie rynek doszedł do poziomu ostatniego 61,8% zniesienia fali spadkowej, zapoczątkowanej w grudniu (118.35), zatem można zakładać, że wyraźne przełamanie tej bariery miałoby szansę przełożyć się docelowo na zakończenie całej korekty i skierowanie kursu w stronę grudniowych wierzchołków, z możliwością ich przekroczenia włącznie. Najbliższym wsparciem jest teraz przekroczone już 117.80 oraz niżej także wtorkowe minimum przy cenie 116.68.

EUR/JPY

Dobrze radzi sobie para eurojena. Tutaj również co chwilę byki starają się poprawiać dotychczasowe osiągnięcia, choć należy również zauważyć, że od jakiegoś czasu idzie im to coraz ciężej. Skutkiem tego jest lekko wzrostowa konsolidacja w ostatnich dniach, która przybrała tutaj postać wzrostowego kanału. Obecnie popyt jednak ma cały czas przewagę, co chociażby widać po częstych oscylacjach w zakresie górnego ograniczenia wspomnianej formacji. Jeśli udałoby się nieco wyraźniej oddalić od obecnych okolic (142.70), wówczas rynek winien ponownie nabrać przyspieszenia i należałoby się wówczas liczyć ze skierowaniem cen przynajmniej do poziomu grudniowych maksimów, skąd zapoczątkowana została poprzednia korekta. Są one zlokalizowane na poziomie 143.61. Warto również wspomnieć, że tutaj popyt, w przeciwieństwie do dolarjena, jest w nieco lepszej sytuacji, bowiem udało się już jakiś czas temu przekroczyć ostatnie, 61,8% zniesienie niedawnego spadku, zatem droga do poziomu, skąd został on zapoczątkowany (grudniowy wierzchołek), została już właściwie dawno otwarta. Jeśli chodzi o wsparcia, których przekroczenie zdecydowanie oddalałoby w krótkim terminie wariant wzrostowy, to takiego poziomu doszukiwałbym się obecnie przy cenie 141.50.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Na parze funta względem dolara można mówić obecnie o dalszym ciągu niezdecydowania. Udało się niedawno bykom ponownie powrócić nad średnioterminową linię trendu spadkowego, która została w ubiegłym tygodniu przełamana, ale nie zachęciło to jak na razie popytu do kontynuacji wzrostu. Aktualnie można tu za to mówić o ukształtowaniu się około miesięcznej formacji wzrostowego kanału. Jej ograniczenia to 1.7690 - 1.8025. Można zakładać, że jeżeli miałaby być ona nadal wypełniana, to obecnie kurs winien się skierować w stronę jej górnego ograniczenia, co w tym układzie przekładałoby się na dość znaczne osłabienie amerykańskiej waluty, ale tym samym rozwiewało przynajmniej wątpliwości, odnośnie przełamania średnioterminowej linii trendu spadkowego, w której zakresie od kilku dni już oscylujemy i byki nie mogą się na dobre od niej oddalić. Najbliższym, istotnym wsparciem są teraz poniedziałkowe minima, które zlokalizowane zostały na poziomie 1.7635. Ich przełamanie oddalałoby już w krótkim terminie wariant dalszej deprecjacji dolara.

USD/CHF

Ciekawie prezentuje się sytuacja dolara względem szwajcarskiej waluty. Otóż od kilku dni widoczne są tu próby wywołania jakiegoś poważniejszego wzrostu, ale jak na razie kończą się one pod poziomem przełamanej na początku stycznia średnioterminowej linii trendu wzrostowego. Można zakładać, że o powrocie do łask dolara w krótkim terminie będzie można mówić dopiero, gdy uda się bykom trwale powrócić ponad przełamany poziom. Wspomniana linia zlokalizowana jest obecnie przy cenie 1.2925 i do tego miejsca nadal można mówić o korzystnym w średnim terminie układzie dla posiadaczy krótkich pozycji w dolarze (ruch powrotny). Najbliższego wsparcia doszukiwać się można przy cenie 1.2740. Jego przełamanie winno sugerować zakończenie obecnego umocnienia dolara i zbliżałoby rynek do ponownego testu okolic styczniowych minimów, czyli 1.2558.

Na dzisiaj nie zaplanowano jakiś szczególnie istotnych danych. Pozostają one i tak w cieniu jutrzejszego, bardzo ważnego raportu z amerykańskiego rynku pracy. Dzisiaj dowiemy się tylko, jaka była wydajność pracy w IV kwartale (szacuje się wzrost o 1,8%) oraz tradycyjnie zapoznamy się z informacjami o cotygodniowej ilości nowych wniosków o zasiłki dla bezrobotnych (prognozuje się 290k). Jak jednak wspomniałem, dane te będą jedynie przystawką do tego, co nas czeka jutro, zatem nie spodziewałbym się jakiś diametralnych zmian sytuacji na rynku walutowym, czego już nie można powiedzieć o wpływie jutrzejszych publikacji na rynek. Dzisiejsze publikacje podane zostaną o 14.30. Oprócz danych z USA, zapoznamy się dziś także z inflacją w cenach producentów (PPI) w Eurolandzie (prog. 0,2% m/m oraz 4,6% r/r), jak również z decyzją ECB w sprawie poziomu stóp procentowych, które powinny pozostać na dotychczasowym poziomie, czyli 2,25%.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama