Jej przełamanie sugerowałoby, że popyt może tu ponownie zbierać siły do ataku. Jak na razie mamy jednak niezdecydowanie i można zakładać, że dopiero wybicie poza wspomniany zakres pozwoli na wyznaczenie jakiegoś trwalszego kierunku. Przypomnę również, że dzisiaj rynek jest na jak najlepszej drodze do takich ruchów, bowiem o 14.30 zapoznamy się z comiesięcznym raportem z amerykańskiego rynku pracy, który ma w zwyczaju wprowadzać zwykle na rynku nieco zamieszania.
USD/JPY
Nadal korzystnie przedstawia się krótkoterminowa sytuacja na dolarjenie. Tutaj kurs w dalszym ciągu trzyma się tuż przy maksimach ostatniego wzrostu. Obecnie mamy do czynienia z niewielką konsolidacją w rejonie 118.50. Jest to tym samym rejon 161,8% wysokości niewielkiej korekty z początku tego tygodnia. Można więc zakładać, że jeżeli rynek zdoła się wybić górą z aktualnej konsolidacji, to winniśmy się przynajmniej skierować w stronę 119.60, czyli kolejnego poziomu docelowego (262,8%). Co jednak istotne, to obecne wahania odbywają się również na poziomie 61,8% zniesienie całego spadku, zapoczątkowanego w grudniu, zatem wyraźne wybicie górą byłoby niejako tożsame z otwarciem drogi do poziomu, skąd korygowany właśnie spadek został zapoczątkowany, czyli w tym układzie 121.39. Jeśli chodzi o wsparcia o charakterze krótkoterminowym, to najbliższym poziomem, którego przekroczenie winno już byki zaniepokoić jest 117.80.
EUR/JPY
Przyspieszenie trendu widoczne jest także na eurojenie. Wspomniałem tu wczoraj, że rynek nieco zwolnił dynamikę aprecjacji i na przestrzeni ostatnich dni doszło to do ukształtowania czegoś na kształt kanału wzrostowego. Istotne było jednak to, że byki cały czas miały tu przewagę, co było widać po dużo częstszym atakowaniu górnego ograniczenia wspomnianego kanału i w rezultacie udało się wczoraj wybić z niego górą, a tym samym trend uległ przyspieszeniu. Rynek zdaje się teraz zmierzać w stronę grudniowych maksimów, które zostały wyznaczone przy 143.61 i obecnie jest to pierwszy, poważniejszy opór. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to najbliższego, istotnego poziomu o charakterze popytowym doszukiwać należałoby się w rejonie 141.50, czyli dolnym ograniczeniu konsolidacji z ostatnich dni. Można zakładać, że zejście pod jej poziom może stanowić już impuls do zapoczątkowania jakieś głębszej korekty ostatniego wzrostu.