Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Wczorajszy dzień był na eurodolarze bardzo spokojny. Byliśmy jedynie świadkami niewielkiego, ale szybkiego osłabienia amerykańskiej waluty do okolic 1.21. W obecnej sytuacji nadal sytuacja techniczna nie ulega zmianom, czyli oscylujemy w zakresie 1.20 - 1.2174. Obecnie najbliższym oporem można by uznać poziom linii trendu spadkowego w rejonie 1.2110.

Publikacja: 03.02.2006 06:42

Jej przełamanie sugerowałoby, że popyt może tu ponownie zbierać siły do ataku. Jak na razie mamy jednak niezdecydowanie i można zakładać, że dopiero wybicie poza wspomniany zakres pozwoli na wyznaczenie jakiegoś trwalszego kierunku. Przypomnę również, że dzisiaj rynek jest na jak najlepszej drodze do takich ruchów, bowiem o 14.30 zapoznamy się z comiesięcznym raportem z amerykańskiego rynku pracy, który ma w zwyczaju wprowadzać zwykle na rynku nieco zamieszania.

USD/JPY

Nadal korzystnie przedstawia się krótkoterminowa sytuacja na dolarjenie. Tutaj kurs w dalszym ciągu trzyma się tuż przy maksimach ostatniego wzrostu. Obecnie mamy do czynienia z niewielką konsolidacją w rejonie 118.50. Jest to tym samym rejon 161,8% wysokości niewielkiej korekty z początku tego tygodnia. Można więc zakładać, że jeżeli rynek zdoła się wybić górą z aktualnej konsolidacji, to winniśmy się przynajmniej skierować w stronę 119.60, czyli kolejnego poziomu docelowego (262,8%). Co jednak istotne, to obecne wahania odbywają się również na poziomie 61,8% zniesienie całego spadku, zapoczątkowanego w grudniu, zatem wyraźne wybicie górą byłoby niejako tożsame z otwarciem drogi do poziomu, skąd korygowany właśnie spadek został zapoczątkowany, czyli w tym układzie 121.39. Jeśli chodzi o wsparcia o charakterze krótkoterminowym, to najbliższym poziomem, którego przekroczenie winno już byki zaniepokoić jest 117.80.

EUR/JPY

Przyspieszenie trendu widoczne jest także na eurojenie. Wspomniałem tu wczoraj, że rynek nieco zwolnił dynamikę aprecjacji i na przestrzeni ostatnich dni doszło to do ukształtowania czegoś na kształt kanału wzrostowego. Istotne było jednak to, że byki cały czas miały tu przewagę, co było widać po dużo częstszym atakowaniu górnego ograniczenia wspomnianego kanału i w rezultacie udało się wczoraj wybić z niego górą, a tym samym trend uległ przyspieszeniu. Rynek zdaje się teraz zmierzać w stronę grudniowych maksimów, które zostały wyznaczone przy 143.61 i obecnie jest to pierwszy, poważniejszy opór. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to najbliższego, istotnego poziomu o charakterze popytowym doszukiwać należałoby się w rejonie 141.50, czyli dolnym ograniczeniu konsolidacji z ostatnich dni. Można zakładać, że zejście pod jej poziom może stanowić już impuls do zapoczątkowania jakieś głębszej korekty ostatniego wzrostu.

Reklama
Reklama

GBP/USD

O ile na parach z udziałem jena sytuacja jest w miarę klarowna, o tyle nie można tak powiedzieć o funcie względem amerykańskiej waluty. Tutaj co prawda od dłuższego czasu byki wyraźnie próbują zaakcentować swoją obecność, ale wychodzi to ze średnim skutkiem. Przypomnę, że na początku ubiegłego tygodnia doszło do przełamania spadkowej, średnioterminowej linii trendu, która zlokalizowana jest teraz przy cenie 1.7720. W międzyczasie rynek zdołał zejść pod jej poziom, co mogło już sugerować załamanie wybicia, jednakże w połowie tygodnia mamy ponownie wyjście nad jej poziom i jak na razie zdaje się ona stanowić wsparcie. Jest to zatem sygnał z jednej strony pozytywny dla posiadaczy długich pozycji, ale z drugiej strony martwić może brak bardziej zdecydowanego odbicia. Warto przyjrzeć się najbliższemu oporowi, jakim jest około tygodniowa linia trendu spadkowego przy 1.7810. Można się na tej parze doszukiwać prób tworzenia formacji odwróconej RGR, a w tym układzie wspomniana linia stanowiłaby tutaj linię szyi. Taka formacja, jeśli poprzedzona jest wzrostem cen, jest w tym układzie traktowana jako formacja kontynuacji, zatem nieco bardziej wyraźne wybicie cen ponad wspomniany opór winno się przełożyć na zakończenie aktualnych oscylacji i wyznaczenia silniejszej fali przeceny dolara.USD/CHF

Niewiele nowego od wczoraj wydarzyło się również na dolarze względem szwajcarskiej waluty. Tutaj byki zmagają się od dłuższego czasu (niemal miesiąca) z powrotem nad poziom przełamanej linii trendu wzrostowego. W minionym tygodniu podjęte zostały ponownie dwie kolejne próby, ale obie zakończone fiaskiem. Jak na razie poziom wspomnianej linii zdaje się więc stanowić istotny opór, a znajduje się obecnie przy cenie 1.2930. Można zakładać, że dopiero trwały powrót nad ten poziom zaowocować powinien nieco bardziej wyraźnym umocnieniem dolara, ze skierowanie w stronę niedawnych maksimów z końca roku włącznie. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższym jest obecnie wtorkowy dołek wyznaczony na poziomie 1.2740.

Jak już wcześniej wspomniałem, zapoznamy się dziś z istotnym raportem z amerykańskiego rynku pracy. Jak zawsze, najważniejszą jego składową będą dane o zatrudnieniu w sektorach pozarolniczych i tutaj spodziewanych jest 245k nowych miejsc pracy. Stopa bezrobocia ma pozostać według prognoz na niezmienionym poziomie, czyli 4,9%. Raport zostanie opublikowany tradycyjnie o 14.30, natomiast oprócz tych danych zapoznamy się jeszcze z indeksem nastroju Michigan Sentiment o 15.45 (dane ostateczne). Prognozuje się jego odczyt na poziomie 93,4pkt. Kwadrans później zapoznamy się również z indeksem ISM dla sektora usługowego (prog. 60pkt) oraz danymi na temat zmian zamówień fabrycznych za grudzień. Oczekuje się ich wzrostu o 1,1%. Oprócz danych w USA, od rana podane zostaną również styczniowe PMI dla sektora usług we Francji, Niemczech, Wielkiej Brytanii oraz Eurolandzie. O 11.00 poznamy także poziom grudniowej sprzedaży detalicznej w Strefie Euro. Jak więc widać, z punktu widzenia wagi dzisiejszych danych makroekonomicznych, na rynku nie powinno wiać nudą.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama