Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

EUR/USD Zarówno końcówka poprzedniego, jak i początek obecnego tygodnia przebiegają pod znakiem aprecjacji amerykańskiej waluty. Krótkoterminowy układ sił na eurodolarze sprzyja teraz posiadaczom amerykańskiej waluty. Udało się im przełamać już nawet barierę 1.20, czyli zakres dolnego ograniczenia konsolidacji z połowy stycznia.

Publikacja: 07.02.2006 06:50

Można się zatem obecnie spodziewać podjęcia próby skierowania cen ponownie pod poziom linii szyi 2-letniej RGR przy 1.1900/30. Jeśli chodzi o możliwość ewentualnego wyczerpania presji podaży w krótkim terminie, to takowego spodziewać należałoby się po przełamaniu około 2-tygodniowej linii bessy, która obecnie zlokalizowana jest przy cenie 1.2050. Wyjście nad jej poziom winno się już przełożyć na ponowną próbę skierowania cen na nowe maksima i zakończenia aktualnej korekty. Do tego miejsca przewaga leży po stronie posiadaczy krótkich pozycji.

USD/JPY

Dolar już niemal tradycyjnie jest bardzo silny względem jena. W ostatnich tygodniach pod tym względem nic się nie zmieniło. Obecnie przełamane został kolejny, krótkoterminowy opór na poziomie 118.50 i rynek utworzył do niego wczoraj rano ruch powrotny. Obecnie można zakładać, że ceny próbują zmierzać docelowo w stronę 121.50, gdzie zlokalizowane były maksima z grudnia. Przypomnę bowiem, że przy cenie 118.35 znajduje się 61,8% zniesienie całego, ostatniego spadku i jego przekroczenie sugeruje teraz właśnie skierowanie się cen do poziomu, skąd korygowany spadek został zapoczątkowany. Jeśli chodzi o poziomy wsparcia w krótkim terminie, to za takowe uznać można wspomniany rejon 118.35/50 oraz niżej również 117.80 i 116.70. Póki co, popyt nadal ma się tu dobrze.

EUR/JPY

Nieco bardziej wyraźne załamanie widoczne jest już na eurojenie. W zasadzie załamanie to może nieco na wyrost powiedziane, ale rynek wyraźne stracił swój ostatni potencjał wzrostowy. Udało się w ubiegłym tygodniu podejść kupującym pod okolice maksimum z grudnia, które zlokalizowane jest na 143.61 (zabrakło 20 pipsów) i z tych okolic widoczny jest obecnie zwrot. Oczywiście biorąc pod uwagę skalę poprzedniego wzrostu, aktualne osłabienie nie wyrządza jeszcze posiadaczom długich pozycji wielkich szkód. Najbliższym wsparciem jest teraz rejon 141.00/50 i można zakładać, że jeżeli korekta ma być uznana za bezpieczną, to w tych okolicach powinna się zakończyć. Zejście poniżej tego zakresu będzie już negatywnym sygnałem stanowiącym zapowiedź pogłębienia spadku.

Reklama
Reklama

GBP/USD

Bardzo wyraźnie dolar umocnił się od piątku względem funta. Doszło tu do przełamania dolnego ograniczenia kanału wzrostowego, jaki jeszcze niedawno można było wyznaczyć. Nie udało się również bykom utrzymać wsparć w postaci minimów z poprzednich tygodni przy 1.7635 oraz 1.7530. Dopiero w ostatnich godzinach rynek zdaje się łapać chwilowy oddech w rejonie 1.7430/40, natomiast powodów do wyhamowywania przeceny w tym właśnie miejscu doszukiwać można się w obecności poziomu ostatniego zniesienia 61,8% całej fali wzrostowej, zainicjowanej na przełomie roku. Jeśli w tym rejonie udałoby się presję podaży wyczerpać, to nadal byłyby szanse na pojawienie się próby powrotu do ostatniego trendu deprecjacji dolara. Jeśli jednak wspomniany poziom zostałby przełamany, to liczyć należałoby się ze skierowaniem cen w stronę minimów z końca roku, wyznaczonych na poziomie 1.7140. W przypadku wzrostowego odreagowania najbliższymi oporami będą teraz przełamane wcześniej, wspomniane dołki z ostatnich tygodni, czyli 1.7530 oraz 1.7635.

USD/CHF

Pozytywny sygnał kupna dolara pojawił się również względem szwajcarskiej waluty. Wspominałem tu ostatnio wielokrotnie o podejmowaniu przez kupujących prób wyjścia nad przełamaną, średnioterminową linię trendu wzrostowego. Wielokrotnie okazywała się ona oporem co w zasadzie przez cały czas interpretować można było jako tworzenie ruchu powrotnego. Problem tylko w tym, że rynek nie chciał zawracać i prób powrotu nad linię trendu było coraz więcej. Piątkowe popołudnie przyniosło już przełamanie oporu, natomiast początek wczorajszych notowań jedynie potwierdził ten sygnał (ruch korekcyjny) i obecnie znaleźliśmy się już wyraźnie nad linią. Co więcej, proszę również zauważyć, że przełamanie poziomu 1.2950 było tożsame z wyjściem nad ostatnie, 61,8% zniesienie poprzedniej fali spadkowej zainicjowanej na początku roku. Byki wypracowały sobie dzięki temu kolejne argumenty, przemawiające za skierowaniem cen w stronę 1.32. Obecnie najbliższym wsparciem jest wczorajszy dołek przy 1.2914 i jego przekroczenie byłoby aktualnie pierwszym zwiastunem wyczerpywania się potencjału ze strony kupujących amerykańską walutę, jaki widoczny jest tu od około dwóch tygodni.

Na ten tydzień nie zaplanowano niestety zbyt wielu publikacji makroekonomicznych, a zatem nie należy się spodziewać jakiś bardziej wyraźnych impulsów z tej strony. Dzisiejszy dzień przyniesie jedynie publikację danych na temat zmiany wartości kredytów konsumenckich za grudzień. Oczekuje się tu wzrostu o 4-5 mld USD. Jeśli chodzi o informacje spoza USA, to w południe dowiemy się jeszcze, jaka była grudniowa produkcja przemysłowa w Niemczech. Prognozuje się odczyt na poziomie 0,7% w ujęciu m/m oraz 5% r/r.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama