Pamiętajmy również, że w rejonie 1.1900/30 znajduje się długoterminowa linia szyi 2-letniej RGR, nad którą niedawno byki powróciły. Można więc teraz przypuszczać, że jej poziom będzie działał jako wsparcie, czego próbkę mieliśmy wczoraj. Jeśli chodzi o krótki termin, to tutaj nadal przewaga leży po stronie podaży, natomiast pierwszym zwiastunem jej wyczerpywania byłoby przekroczenie przez kupujących poziom 1.20. Wyjście powyżej tej bariery otwierałoby w tym układzie drogę do zapoczątkowania jakieś większej korekty ostatniego spadku, zapoczątkowanego pod koniec stycznia.
USD/JPY
Umocnienie dolara widoczne było również na parze względem jena. Kurs utworzył tu dość rzadko spotykaną formację potrójnego dna z linią szyi przy 118.15 i wyjście nad jej poziom przełożyło się na wyznaczenie nieco silniejszej fali wzrostowej. Obecnie jednak nadal problemem jest rejon ostatnich maksimów, czyli 119.40 i można zakładać, że dopiero wyraźne wyjście powyżej tej bariery miałoby szanse wciągnąć do gry nieco kolejnych kupujących, z nadzieją na test rejony 121.50. Patrząc jednak na głębokość ostatniej korekty trzeba obiektywnie zauważyć, że byki są na jak najlepszej drodze do dalszych sukcesów, bowiem korekta nie zdołała poważniej zagrozić ich pozycjom, a to sugeruje, że aktualny potencjał wzrostowy nadal jest silny. Najbliższym wsparciem jest teraz poziom 117.55 i zejście poniżej tej bariery winno się przełożyć na spadek cen do poziomu 116.68.
EUR/JPY
Siła rynku widoczna jest doskonale również na eurojenie. Przypomnę, że mieliśmy tu do czynienia z dość dynamiczną przeceną na początku tygodnia, która wyhamowana została na poziomie 141.00. Proszę jednak zauważyć, że jest to również poziom 38,2% zniesienia poprzedniej fali wzrostowej, zainicjowanej w połowie stycznia. Taki układ (głębokość korekty) jest bardzo sprzyjający stronie popytowej, bowiem świadczy o sile rynku. Wczoraj udało się już zresztą wybić górą z niewielkiej konsolidacji, jaka została utworzona w rejonie 141.00 - 141.50 i od tej pory kurs pnie się już coraz wyżej. Może to zatem sugerować, że będziemy niebawem świadkami podjęcia prób powrotu do trendu głównego, czyli przyjdzie nam się zmierzyć z poziomem ostatnich szczytów przy 143.39, z perspektywą wyjścia na nowe włącznie. Istotnym wsparciem pozostaje teraz 141.00 i zejście poniżej tej popytowej bariery dość wyraźnie oddalałoby bycze perspektywy w krótkim terminie.