Indeks zaczął spadkiem o ponad 1%, czyli w podobnej skali, co wcześniej

kontrakty. Skala przeceny jest spora, ale obrót na razie nie pozwala na

jakieś lamenty. Na kontraktach niby mamy wybicie, ale ceny nie spadają, ale

powoli się odbudowują. Dramatu nie widać. Czyżby kolejne fałszywe wybicie? H

55-56. KJ