Indeks też otworzył się plusie, jednak nie potrafił znaleźć wyraźniejszego kierunku. W rezultacie na kontraktach panowała konsolidacja w okolicach poprzedniego zamknięcia. Przed południem popyt starał się wyprowadzić rynek powyżej porannych maksimów. Skończyło się na ich lekkim naruszeniu i tylko trend boczny przeniósł się na nieco wyższe poziomy. Dwie godziny przed końcem względny spokój przerwał jednak zdecydowany spadek sprowokowany wyraźnym osłabieniem WIG20, w rezultacie którego kurs przeszedł na minus. Został on zatrzymany dopiero tuż powyżej 2765 pkt., jednak odpowiedź popytu była równie mocna i większość strat udało się w ostatnich minutach odrobić. Na zamknięciu kontrakty wykonały mocny, choć nieco zaskakujący skok do góry i sesja skończyła się dziennym maksimum, które wypadło na poziomie wtorkowego.
Sytuacja nie zmieniła się, ale wczorajsza zwyżka oddaliła groźbę testu ważnych wsparć w najbliższych dniach. Jest to jednak tylko lekko pozytywny sygnał, gdyż kurs dalej znajduje się w trendzie bocznym, który nie daje wskazówek co do kierunku wybicia. Coraz mniej klarowny robi się również układ wskaźników. %R i Stochastic wyszły ze stref wyprzedania co można traktować jako sygnał kupna, a na RSI, który pnie się do góry pojawiła się szansa na podwójne dno. Również ROC zaczyna mocniej odbijać. W wyraźnej opozycji do tych wskazań pozostają natomiast TRIX i MACD. Pierwszy we wtorek przełamał bowiem poziom równowagi, a wczoraj dołączył do niego MACD i choć skala przebicia w tym ostatnim przypadku nie jest jeszcze duża, takie zachowanie należy interpretować negatywnie. Górne ograniczenie powyższej konsolidacji tworzy strefa 2850-2870 pkt., ale w przypadku jego pokonania potwierdzeniem pozytywnych sygnałów będzie dopiero sforsowanie oporu na 2877 pkt. Wsparcie znajduje się z kolei w obrębie 2740-2745 pkt. Nieco lepsza jest obecnie pozycja popytu, co może przynieść ruch w okolice oporów, ale w najbliższych dniach prawdopodobne jest pozostanie rynku w horyzoncie.