Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 16.02.2006 07:57

Z dużej chmury mały deszcz. Bernanke miał wczoraj w swoich słowach potężną

władzę, ale z niej nie skorzystał. Nie było żadnej niespodzianki w ocenie

amerykańskiej gospodarki i polityki monetarnej. Nowy szef Fed zrobił

wszystko, by jego pierwsze tak ważne wystąpienie przebiegało bardzo

spokojnie i by w komentarzach można było znaleźć wyrażanie "kontynuacja

Reklama
Reklama

polityki Greenspana". Indeksy na zamknięcie zanotowały wzrosty, ale to nie

jest wynik pozytywnej oceny poglądów Bernanke, a jedynie efekt zdjęcia z

rynku niepewności jaka towarzyszyła temu "przesłuchaniu". Na dzisiaj

nastroje już neutralne i inwestorzy nie będą się odnosić do wczorajszych

wydarzeń. Kontrakty Fed Fund Futures przed sesją wyceniały

prawdopodobieństwo podwyżki stóp na marcowym posiedzeniu na 94%. Po

Reklama
Reklama

przemówieniu było to już 98%.

Gwiazdą sesji zamiast Bernanke stały się surowce. Szczególnie z punktu

widzenia rynków wschodzących jest to temat bardzo istotny. Oczywiście nie

zawsze z sesji na sesję inwestorzy reagują na zmiany na rynku surowców.

Czasami nastroje z zachodnich giełdowych parkietów są ważniejsze w krótkim

terminie. Jednak dla oceny fundamentów znacznie korzystniejsza dla indeksów

Reklama
Reklama

GPW jest hossa surowcowa. Ropa spadła wczoraj do poziomu najniższego od 2,5

miesiąca i już 58$. To kontynuacja wcześniejszych spadków, a na te PKN

reagował wczoraj wzrostem, więc byki mogą temat zignorować. Niewątpliwie

jednak pretekst do wyprzedaży akcji paliwowych spółek jest. Niestety to samo

w przypadku KGHM. Cena miedzi spadła o ponad 3% i po wczorajszych wzrostach

Reklama
Reklama

tutaj też spółka może być pod presją podaży.

Należy jeszcze wspomnieć rano o odreagowaniu w Tokio (+0,7%) oraz

posesyjnych dobrych wynikach/prognozach Applied Materials (+2,0% po sesji),

Hewlett Packard (+3,0% po sesji), czy Network Appliance (+11,2%), co

skutkuje porannymi plusami na amerykańskich kontraktach - NQ +4 pkt. SP +1,5

Reklama
Reklama

pkt.

GPW jest więc dzisiaj trochę rozdarte między dobre a złe wiadomości. Dobre

to nastroje na zachodnich parkietach, oraz wczorajsze dane makro na koniec

sesji. Bardzo niska inflacja uchyla drzwi do obniżki stóp już nawet w tym

miesiącu, choć pewnie poważniejsza dyskusja na ten temat zacznie się dopiero

Reklama
Reklama

po jutrzejszej publikacji danych o dynamice produkcji przemysłowej i PPI. Z

drugiej strony byczym ciężarkiem stają się wspomniane wyżej surowce, które

dotykają spółek "najcięższych" w indeksie. Jak wspomniałem, czasem rynek w

krótkim terminie koncentruje się na nastrojach zachodnich parkietów i

kwestie surowców ignoruje. Wydaje się, że sporo zadecyduje tutaj technika.

Na lutowych dołkach mamy teraz silne wsparcie. Jeśli byki utrzymają te

poziomy, to samo to radykalnie poprawi nastroje dając nadzieję na pozostanie

w obszarze lutowej konsolidacji. Z kolei wybicie dołem, z założeniem

znacznie wyższych obrotów !, pozostawi nas ze spadającymi cenami surowców i

bez byczego nastroju przeniesionego z zachodnich rynków. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama