Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 20.02.2006 08:00

Jeśli spojrzeć na bardzo słabe piątkowe dane makro w USA (wysoka inflacja,

niski indeks nastroju) to sesja była przyzwoita. Tylko początek notowań był

pod presją podaży, a kolejne godziny to systematyczne odrabianie strat.

Końcówka to już epizod, bo wiadomo jakie są podstawy gwałtownego spadku tuż

przed zamknięciem - dzisiaj w USA święto i rynki finansowe nie pracują.

Reklama
Reklama

Przed długim weekendem takie zamykanie pozycji zdarza się bardzo często i

nie ma wpływu na nastroje europejskich parkietów.

Tutaj zdecydowanie większą rolę odegra dzisiaj giełda w Tokio, która

zanotowała kolejny gwałtowny (1,75%) spadek i Nikkei jest na poziomie

najniższym od 4 tygodni. Największym byczym ciężarkiem okazał się Sony,

który ku rozpacze Państwa dzieci zapewne opóźni (6-12 miesięcy) wypuszczenie

Reklama
Reklama

na rynek konsoli Playstation 3. Do tego konsola prawdopodobnie będzie

droższa niż wcześniej szacowano, co utrudni starcie z Microsoftem. Merrill

Lynch szybko zareagował dając "sprzedaj" dla akcji koncernu (spadek 3,6%).

Ale nastroje na światowych parkietach to tylko jedna strona medalu. Nasi

rodzimy inwestorzy równie pilnie śledzą ceny surowców. Te w piątek ruszyły

do odrabiania lutowych strat i mieliśmy wyraźne odreagowanie. Ropa wróciła

Reklama
Reklama

do 60 USD i tutaj popyt podgrzewać będą kolejne niepokoje wokół Nigerii. Czy

to trwalsza obrona wsparć, czy tylko odbicie zdechłego kota ? Za wiele

czynników o tym zadecyduje. Trzeba poczekać na rozstrzygnięcie, choć przy

nieobecności USA dzisiaj ono nie nadejdzie.

Za to na GPW dzisiaj rozstrzygać się będą losy górnego ograniczenia lutowej

Reklama
Reklama

konsolidacji. W piątek indeks skończył tuż pod tym poziomem. Dla kontraktów

jego przebicie jest oczywiste (analogiczny poziom już pokonały dzięki

przekręceniu bazy) i odreagowanie na rynku surowców będzie tylko podgrzewać

tą atmosferę. Z drugiej strony minusem są wydarzenia w Tokio i zapewne

nienajlepsze nastroje na zachodnich parkietach. Tyle tylko, że już w piątek

Reklama
Reklama

było wiadomo, że dzisiaj USA nie ma, więc będziemy znacznie bardziej

uniezależnieni od światowych wydarzeń. Na świat będziemy patrzeć dopiero od

środy. Ogólnie sesja powinna być zdecydowanie spokojniejsza (oczywiście nie

tylko zmienność - ale głównie obroty będą niższe) i pod kontrolą byków

przygotowujących się do ataku na szczyty hossy. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama