Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Pierwszy dzień tygodnia na rynku walutowym należał do bardzo spokojnych. Główną tego przyczyną były zamknięte w USA rynki finansowe (Dzień Prezydenta), a co za tym idzie, brak publikacji makroekonomicznych. Wczorajszy dzień był zatem niejako jedynie na przeczekanie, natomiast rozpoczęcia bardziej aktywnego handlu można się spodziewać dopiero dzisiaj.

Publikacja: 21.02.2006 06:51

O 16.00 poznamy indeks wskaźników wyprzedzających (LEI) za styczeń, który szacuje się na poziomie 0,6%. O 20.00 inwestorzy zapoznają się również z protokołem z ostatniego posiedzenia FOMC. Z informacji spoza USA, o 11.00 podany zostanie bilans handlu zagranicznego dla Strefy Euro za grudzień. Prognozuje się deficyt na poziomie 2mld EUR.

EUR/USD

Tydzień na eurodolarze zaczęliśmy umocnieniem europejskiej waluty do okolic 1.1975, natomiast od wczoraj powoli się ona osłabia i obecnie znajdujemy się w rejonie 1.1921. Pozytywnym dla posiadaczy długich pozycji może być fakt, że to wczorajsze umocnienie doprowadziło do wybicia się ponad górne ograniczenie kanału spadkowego, jaki na przestrzeni dwóch ostatnich tygodni można tu wyznaczyć. Obecne umocnienie dolara można z kolei potraktować jako jedynie ruch powrotny, który dotarł już jednak właśnie do przełamanego oporu. Sytuacja w ciągu najbliższych godzin ma szansę tu wiele rozstrzygnąć, bowiem jeśli euro zaczęłoby ponownie drożeć i byki zdołałyby wyprowadzić kurs ponad wczorajsze maksima, wówczas będzie to sygnał do zapoczątkowania nieco głębszej korekty ostatniej fali umocnienia dolara, zapoczątkowanej w styczniu. Jeśli jednak popyt teraz nie zbierze dostatecznie dużo sił i rynek wyraźniej cofnie się pod okolice 1.19, wówczas będzie można mówić o czymś na kształt pułapki wybicia, a tym samym powinniśmy być świadkami nieco bardziej wyraźnego ruchu umacniającego amerykańską walutę.

USD/JPY

W zasadzie bez większych rozstrzygnięć przedstawia się obecnie sytuacja na parze dolarjena. Tutaj również początek tygodnia przyniósł lekkie osłabienie dolara, które obecnie jest korygowane. Byki starają się powrócić do głównego trendu wzrostowego, czyli docelowo ponad poziom ok. 121.50. Jak na razie mamy od około dwóch tygodni do czynienia z korektą niższego rzędu, która zdołała znieść około 38,2% poprzedniej fali wzrostowej, zapoczątkowanej pod koniec stycznia. Taka sytuacja nadal sprzyja posiadaczom dolara i najbliższym ich celem jest doprowadzenie do wyjścia nad poziom maksimów z lutego, czyli 119.38, co w konsekwencji winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej fali aprecjonującej amerykańską walutę w kierunku 121.00/50. Wsparcia doszukiwać można się obecnie przy poziomie zeszłotygodniowych dołków na 116.74 i ich przekroczenie odsuwałoby już w znacznym stopniu korzystne dla byków perspektywy.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Coraz lepiej zdają się radzić sobie byki na parze eurojena. Aktualnie atakowana jest około 3-tygodniowa linia trendu spadkowego. Jej trwałe przełamanie byłoby już argumentem za zakończeniem ostatniej, dość dynamicznej korekty i próbą skierowania się cen w stronę maksimów z początku miesiąca w rejonie 143.40. Nieco wcześniej kupujący będą się musieli jeszcze zmierzyć z poziomem 142.50. Najbliższego wsparcia doszukiwać można się w okolicy 141.00 i zejście pod ten poziom mogłoby się przełożyć na dalsze osłabienie w krótkim terminie. Póki co, sytuacja zaczyna bykom coraz bardziej sprzyjać.

GBP/USD

Początek tygodnia nie wniósł praktycznie żadnych zmian na parze funta względem dolara. Mamy do czynienia ze spokojnymi wahaniami w ograniczonym zakresie 1.7410/60. Nawet patrząc na rynek z nieco dłuższej perspektywy trudno tu doszukiwać się jakiś wyraźnych tendencji, bowiem od około tygodnia mamy do czynienia z coraz bardziej zawężającymi się wahaniami, co sugeruje uspokojenie nastrojów. Obecnie dość istotnym wsparciem wydaje się poziom wybronionej niedawno, średnioterminowej linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 1.73. Od góry oporem pozostaje poziom linii trendu spadkowego, wyznaczonej po maksimach ukształtowanych na przełomie stycznia i lutego. Obecnie znajduje się ona przy cenie 1.7570. Póki kurs wyraźnie nie wybije się poza ten zakres, ciężko tu mówić o jakiś konkretnych perspektywach którejkolwiek ze stron.USD/CHF

Na parze dolara względem franka szwajcarskiego doszło pod koniec tygodnia do sygnału, który nie jest już posiadaczom długich pozycji sprzyjający. Kurs wybił się bowiem z formacji klina zwyżkującego dołem, ale co istotne, spodziewany spadek cen nie doczekał się swojej kontynuacji i ponownie popytowo zadziałał poziom 1.3050. Można więc zakładać, że do momentu, gdy wsparcie w zakresie 1.2950 - 1.3050 się trzyma, posiadacze dolara wydają się tu nadal bezpieczni. Głównym oporem w obecnej sytuacji jest teraz poziom 1.32, czyli okolic maksimum z przełomu roku. Jego przekroczenie otwierałoby już drogę do kontynuacji trendu wzrostu wartości dolara. Póki co, mamy zatem nadal krótkoterminowy pat.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama