O 16.00 poznamy indeks wskaźników wyprzedzających (LEI) za styczeń, który szacuje się na poziomie 0,6%. O 20.00 inwestorzy zapoznają się również z protokołem z ostatniego posiedzenia FOMC. Z informacji spoza USA, o 11.00 podany zostanie bilans handlu zagranicznego dla Strefy Euro za grudzień. Prognozuje się deficyt na poziomie 2mld EUR.
EUR/USD
Tydzień na eurodolarze zaczęliśmy umocnieniem europejskiej waluty do okolic 1.1975, natomiast od wczoraj powoli się ona osłabia i obecnie znajdujemy się w rejonie 1.1921. Pozytywnym dla posiadaczy długich pozycji może być fakt, że to wczorajsze umocnienie doprowadziło do wybicia się ponad górne ograniczenie kanału spadkowego, jaki na przestrzeni dwóch ostatnich tygodni można tu wyznaczyć. Obecne umocnienie dolara można z kolei potraktować jako jedynie ruch powrotny, który dotarł już jednak właśnie do przełamanego oporu. Sytuacja w ciągu najbliższych godzin ma szansę tu wiele rozstrzygnąć, bowiem jeśli euro zaczęłoby ponownie drożeć i byki zdołałyby wyprowadzić kurs ponad wczorajsze maksima, wówczas będzie to sygnał do zapoczątkowania nieco głębszej korekty ostatniej fali umocnienia dolara, zapoczątkowanej w styczniu. Jeśli jednak popyt teraz nie zbierze dostatecznie dużo sił i rynek wyraźniej cofnie się pod okolice 1.19, wówczas będzie można mówić o czymś na kształt pułapki wybicia, a tym samym powinniśmy być świadkami nieco bardziej wyraźnego ruchu umacniającego amerykańską walutę.
USD/JPY
W zasadzie bez większych rozstrzygnięć przedstawia się obecnie sytuacja na parze dolarjena. Tutaj również początek tygodnia przyniósł lekkie osłabienie dolara, które obecnie jest korygowane. Byki starają się powrócić do głównego trendu wzrostowego, czyli docelowo ponad poziom ok. 121.50. Jak na razie mamy od około dwóch tygodni do czynienia z korektą niższego rzędu, która zdołała znieść około 38,2% poprzedniej fali wzrostowej, zapoczątkowanej pod koniec stycznia. Taka sytuacja nadal sprzyja posiadaczom dolara i najbliższym ich celem jest doprowadzenie do wyjścia nad poziom maksimów z lutego, czyli 119.38, co w konsekwencji winno się przełożyć na wyznaczenie kolejnej fali aprecjonującej amerykańską walutę w kierunku 121.00/50. Wsparcia doszukiwać można się obecnie przy poziomie zeszłotygodniowych dołków na 116.74 i ich przekroczenie odsuwałoby już w znacznym stopniu korzystne dla byków perspektywy.