Brak sesji w USA sprawia, że pozostajemy jedynie pod wpływem własnych
nastrojów oraz w niewielkim stopniu optymizmu w Azji. Indeks Nikkei zyskał
dziś prawie 3%. Dla nas liczy się niezłe zamknięcie wczorajszych notowań i
fakt bliskości szczytów hossy. Czy już dziś będziemy je atakować? Myślę, że
trzeba będzie jeszcze na to trochę poczekać. Lepiej by było dla samego