Odbicie nie zmieniło jednak sytuacji, choć kolejne dni mogą przynieść próbę jego kontynuacji. Otwarcie wypadło na niewielkim minusie, ale kurs szybko wrócił na plus i ustabilizował się. Krótko po rozpoczęciu kasowego miało miejsce osłabienie, ale poziom odniesienia był skutecznym wsparciem i z tego rejonu kontrakty zaczęły piąć się do góry w ślad za indeksem. Do wyhamowania doszło w okolicach oporu na 2959 pkt. Naruszenie wywołało reakcję podaży, ale skończyło się na lekkiej korekcie i na początku drugiej połowy bariera była znów testowana. Po kilku próbach udało się ją mocniej sforsować, po czym rynek ruszył zdecydowanie do góry. Wzrost dotarł blisko poziomu 2878 pkt., jednak znajdujący się na tej wysokości kolejny z oporów był wystarczającą zaporą. Tu także zaczął się spadek, w wyniku którego kurs zszedł poniżej przebitej wcześniej granicy 2859 pkt. W końcówce popyt się jednak zmobilizował i przystąpił do odrabiania strat na tyle skutecznie, że zamknięcie wypadło nad powyższym oporem.

Sesja nie zmienia zasadniczo sytuacji, choć dzięki odbiciu obronione zostały kolejne ważne wsparcia, co ma lekko pozytywną wymowę. Bariery te tworzą linia czteromiesięcznego trendu wzrostowego, aktualnie znajdująca się na wysokości 2835 pkt. oraz połowa białej świecy z 17 lutego na 2819 pkt. W ten sposób nie tylko zmniejszyła się groźba dalszej przeceny w najbliższych dniach, ale też może to być pretekst dla próby kontynuacji odbicia. Pierwszym oporem będzie skuteczny wczoraj poziom 38,2% zniesienia ostatniego ruchu spadkowego na 2877 pkt. O ile jednak ta granica jest w zasięgu popytu, to dużo istotniejsze bariery czekają wyżej, a są nimi choćby połowa wtorkowej świecy na 2888 pkt. czy też strefa 2896-2900 pkt. Dopiero ich jednoznaczne sforsowanie pozwoli z większym prawdopodobieństwem myśleć o wyraźniejszym wzroście, choć nie będzie to wkrótce łatwe. Większe zmiany nie nastąpiły w układzie wskaźników. Niektóre z nich nie tylko nie potwierdziły odreagowania, ale też pogłębiają spadki. CCI przebił z góry linię równowagi, a Stochastic zdecydowanie osuwa się w strefie neutralnej. Coraz bliżej średniej jest również MACD i wkrótce może dojść do jej testu.