Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 06.03.2006 07:59

Amerykańskie indeksy zachowywały się w piątek bardzo dobrze, choć zamknięcie

mieliśmy na minusach. Inwestorzy pod koniec sesji chyba trochę przestraszyli

się tej siły, bo próżno było w piątek szukać podstaw do wzrostów. Natomiast

w dół rynek ciągnęły takie tuzy jak Intel, czy choćby cały sektor finansowy

cierpiący z powodu kolejnego wzrostu rentowności obligacji.

Reklama
Reklama

Intel skorygował prognozy przychodów i tutaj interpretacja jest

jednoznaczna. Z kolei na rynku długu wyprzedaż napędzały tak naprawdę

czynniki techniczne. Rentowność 10 letnich obligacji testuje zeszłoroczne

szczyty po wybiciu z lutowej konsolidacji WYKRES.gif Pomagał w tym też

Lehman Brothers, który na koniec roku oczekuje już 5,2% a nie 5,0% jak

wcześniej prognozował.

Reklama
Reklama

Opisywałem szerzej w Weekendowej dość niejednoznaczną sytuację na rynkach (z

punktu widzenia GPW), gdzie rynek długu na razie bykom przeszkadza, a

odreagowanie na surowcach (CRB odbił się od średniej i wyrysowując formację

podwójnego dna) wspiera ważne dla emerging markets spółki surowcowe. Taki

układ nie daje nam jasnej wskazówki co do kolejnego ruchu rynku, podobnie

jak często dość przypadkowe (koszykowe) wahania cen z ostatnich dni. Jedyną

Reklama
Reklama

wyraźniejszą wskazówką pozostają bardzo negatywne nastroje, kontrariańsko

wspierające byki. Pesymizm widać począwszy od Wigometru, poprzez bazę, a na

naszej Strategii Internautów skończywszy. Tak jakby wszyscy oczekiwali

scenariusza wyznaczenia szczytów "tradycyjnie" w okolicach Dnia Kobiet.

Rynek jak zwykle czymś zaskoczy w takich sytuacjach. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama