Ostatnie aukcje zwykle kończyły się zainteresowaniem ponad 3-krotnie większym ze strony popytu, aniżeli możliwości podażowe. Dzisiejsza aukcja pokazuje, że zainteresowanie ze strony kupujących dość wyraźnie spadło. Podaż wynosiła 1,5mld, natomiast popyt 1,98mld zł. Relacja popytu do podaży wynosiła więc już tylko 1,32. Taki układ powoduje, że aby kolejne aukcje cieszyły się powodzeniem, kupujący będą żądali wyższej premii za ryzyko, a zatem koszt obsługi długu wzrośnie. Na dzisiejszej aukcji spodziewano się rentowności w rejonie 4,80 - 4,91%, podczas gdy ta została ustalona na 4,93%.
USD/PLN
Dolar względem złotego w popołudniowych godzinach handlu dotarł już do poziomu najbliższego oporu, czyli 3.27 (szczyt z końca grudnia). Jest to także dokładnie 50% zniesienie całej fali spadkowej, jaka zapoczątkowana została w połowie listopada. Można się więc spodziewać, że osiągnięcie tego poziomu przełoży się teraz na jakąś próbę chociaż chwilowego zatrzymania i wyznaczenia korekty. Najbliższym wsparciem jest poziom 3.25 oraz niżej popyt winien być również widoczny przy 3.23 i 3.2150. Wyraźne przełamanie wspomnianego 3.27 otwierałoby drogę do okolic 3.3150, gdzie zlokalizowane jest ostatnie zniesienie, czyli 61,8%.
EUR/PLN
Opory zostały przełamane na eurozłotym i krajowa waluta nadal dynamicznie w związku z tym traci na wartości. Tym oporem był 3.8650. W pierwszym podejściu obserwowaliśmy wczoraj odbicie, ale ostatecznie nie udało się tu zatrzymać wzrostowej fali. Opór uznawać można było za istotny, a więc tylko dobrze to pokazuje, z jak silną presją popytową mamy teraz do czynienia. Aktualnie będzie on teraz pełnił rolę najbliższego wsparcia, natomiast nieco niżej za takowe uznać można będzie także poziom 3.8450. Jeśli natomiast chodzi o opory, to mają one teraz nieco mniejsze znaczenie. Najbliższego doszukiwać należy się przy cenie 3.90, natomiast nieco wyżej podaż może być także aktywna w rejonie 3.9340. Są to odpowiednio 50% oraz 61,8% zniesienia poprzedniej fali spadkowej, zapoczątkowanej w połowi listopada.