Od rana zapoznamy się z produkcją przemysłową oraz wytwórczą w Wielkiej Brytanii w styczniu. Obie dane szacuje się na wzrost o 0,2% w relacji m/m. W południe opublikowane zostaną dane na temat produkcji przemysłowej w Niemczech, której wzrost prognozuje się na poziomie 3,2% r/r. Dzisiejszy dzień przyniesie także decyzję Banku Anglii w sprawie poziomu stóp procentowych. Komunikat o niej poznamy o godzinie 13.00, natomiast analitycy nie spodziewają się zmian. Obecnie główna stopa procentowa wynosi tam 4,5%. Z racji tego, że dziś mamy czwartek, po południu tradycyjnie dostaniemy informacje na temat ilości nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA. Tym razem prognozuje się 295k nowych wniosków. Również o 14.30 podany zostanie bilans handlu zagranicznego za styczeń. Spodziewany jest deficyt na poziomie 66,5mld USD.
EUR/USD
Wczorajsze osłabienie dolara nie zmienia jakoś zasadniczo krótkoterminowej sytuacji na tej parze. Tutaj nadal znajdujemy się pod wpływem podaży, a dokładniej rzecz biorąc pod wpływem niedawnego cofnięcia się ponownie pod poziom 1.1975, czyli w zakres ostatniej, ponad 3-tygodniowej konsolidacji w rejonie 1.1830 - 1.1975. Można więc powiedzieć, że kurs ponownie będzie miał tendencję do oscylowania w tych ramach. Obecnie najbliższym oporem jest więc 1.1975/80 i można się spodziewać, że aktualne osłabienie dolara zmierza właśnie do przetestowania tego poziomu. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to oprócz wspomnianych już dołków z końca lutego przy 1.1830 popyt winien być również widoczny na poziomie 1.1870, czyli w rejonie wtorkowego minimum, skąd zaczęła się aktualna korekta.
USD/JPY
W miarę spokojnie upływają notowania na dolarjenie. W zasadzie od dwóch dni widoczne są tu oscylacje w rejonie 117.50 - 118.00 i jak na razie można założyć, że dopiero jakieś bardziej wyraźne wybicie poza ten zakres mogłoby być impulsem do wyznaczenia kolejnego ruchu. Od góry oporami są ponad miesięczna linia trendu spadkowego przy 118.66 i nieco wyżej także maksima z drugiej połowy lutego przy 119.00. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to po ewentualnym zejściu pod 117.50 kolejne poziomy o charakterze popytowym znajdują się dopiero w rejonie 116.50. Pozostaje więc jedynie czekać na kolejny impuls.