Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Środa na międzynarodowym rynku walutowym przyniosła chwilowe zatrzymanie tempa aprecjacji dolara i od wczoraj obserwujemy ponowne osłabianie się amerykańskiej waluty. Z racji braku ważniejszych publikacji makroekonomicznych przyczyn takiego osłabienia dolara bardziej doszukiwać należałoby się w kwestiach technicznej korekty. Wczorajszy dzień pod względem publikacji był bardzo ubogi, ale dzisiaj inwestorzy otrzymają nieco więcej impulsów.

Publikacja: 09.03.2006 06:39

Od rana zapoznamy się z produkcją przemysłową oraz wytwórczą w Wielkiej Brytanii w styczniu. Obie dane szacuje się na wzrost o 0,2% w relacji m/m. W południe opublikowane zostaną dane na temat produkcji przemysłowej w Niemczech, której wzrost prognozuje się na poziomie 3,2% r/r. Dzisiejszy dzień przyniesie także decyzję Banku Anglii w sprawie poziomu stóp procentowych. Komunikat o niej poznamy o godzinie 13.00, natomiast analitycy nie spodziewają się zmian. Obecnie główna stopa procentowa wynosi tam 4,5%. Z racji tego, że dziś mamy czwartek, po południu tradycyjnie dostaniemy informacje na temat ilości nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA. Tym razem prognozuje się 295k nowych wniosków. Również o 14.30 podany zostanie bilans handlu zagranicznego za styczeń. Spodziewany jest deficyt na poziomie 66,5mld USD.

EUR/USD

Wczorajsze osłabienie dolara nie zmienia jakoś zasadniczo krótkoterminowej sytuacji na tej parze. Tutaj nadal znajdujemy się pod wpływem podaży, a dokładniej rzecz biorąc pod wpływem niedawnego cofnięcia się ponownie pod poziom 1.1975, czyli w zakres ostatniej, ponad 3-tygodniowej konsolidacji w rejonie 1.1830 - 1.1975. Można więc powiedzieć, że kurs ponownie będzie miał tendencję do oscylowania w tych ramach. Obecnie najbliższym oporem jest więc 1.1975/80 i można się spodziewać, że aktualne osłabienie dolara zmierza właśnie do przetestowania tego poziomu. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to oprócz wspomnianych już dołków z końca lutego przy 1.1830 popyt winien być również widoczny na poziomie 1.1870, czyli w rejonie wtorkowego minimum, skąd zaczęła się aktualna korekta.

USD/JPY

W miarę spokojnie upływają notowania na dolarjenie. W zasadzie od dwóch dni widoczne są tu oscylacje w rejonie 117.50 - 118.00 i jak na razie można założyć, że dopiero jakieś bardziej wyraźne wybicie poza ten zakres mogłoby być impulsem do wyznaczenia kolejnego ruchu. Od góry oporami są ponad miesięczna linia trendu spadkowego przy 118.66 i nieco wyżej także maksima z drugiej połowy lutego przy 119.00. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to po ewentualnym zejściu pod 117.50 kolejne poziomy o charakterze popytowym znajdują się dopiero w rejonie 116.50. Pozostaje więc jedynie czekać na kolejny impuls.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Nieco bardziej skory do wahań jest eurojen. Wczorajszy dzień, jak również dzisiejsze, poranne godziny przyniosły już dosyć istotne umocnienie europejskiej waluty. Jej wcześniejsza korekta zatrzymała się przy cenie 139.50, czyli między 38,2% a 50% zniesieniem ostatniej fali wzrostowej, zapoczątkowanej jeszcze pod koniec lutego. Aktualna presja popytowa może tu zatem sugerować, że rynek próbuje powrócić do obecnej tendencji wzrostowej, natomiast osłabienie euro z początku tygodnia traktować należałoby jedynie jako korektę poprzedniego wzrostu. W tej sytuacji oporem będą szczyty z początku tygodnia, zlokalizowane przy cenie 141.37, natomiast wsparcia doszukiwać należałoby się na poziomie wspomnianego 139.50.

GBP/USD

W bardzo ciekawym technicznie miejscu znajduje się obecnie funt względem amerykańskiej waluty. Nie udało się podaży jak na razie sforsować poziomu kilkumiesięcznej linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 1.7350. Od wczoraj widoczna jest tu bowiem niewielka konsolidacja tuż nad jej poziomem. Warto jednak zauważyć, że w takiej sytuacji czas działa tu zdecydowanie na niekorzyść strony popytowej, bowiem im dłużej byki zwlekają z atakiem, tym bardziej rośnie prawdopodobieństwo, że cierpliwość graczom się skończy i z aktualnej konsolidacji dojdzie do wybicia dołem i w rezultacie dalszego umocnienia amerykańskiej waluty. Linia trendu zostałaby w tym układzie przełamana. Obecnie wskazanym dla posiadaczy długich pozycji byłoby wyjście ponad wczorajszy wierzchołek, czyli ponad 1.7420. Do tego miejsca układ sił coraz bardziej zaczyna sprUSD/CHF

Bardzo stabilnie upływają notowania na dolarze względem szwajcarskiej waluty. Tutaj, podobnie jak w przypadku eurodolara, również obserwowaliśmy powrót w zakres wcześniejszej, kilkutygodniowej konsolidacji. Taka sytuacja sprzyja oczywiście ponownie posiadaczom dolara, o ile kurs zdoła się w niej utrzymać, natomiast kupujący ponownie spróbują zaatakować rejony niedawnych maksimów przy 1.3230. Można zakładać, że dopiero ich przełamanie przełożyć się powinno na wyznaczenie silniejszej fali aprecjacji dolara. Oprócz oporu o charakterze krótkoterminowym jest to także wierzchołek z kwietnia 2004r. Waga tego poziomu jest zatem spora, a zatem także spore mogą być konsekwencje po jego ewentualnym przełamaniu. Jeśli chodzi o najbliższe wsparcia, to w razie pogłębienia wczorajszej korekty popytu można się spodziewać w rejonie 1.3020 oraz niego niżej także przy minimach z początku tygodnia, czyli 1.29.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama