Poranne wzrosty stopniały do +0,5%, choć kontrakty tak wyraźnie już tego nie
odczuwają, bo tak jak nie wierzyły we wzrost sprzed godziny, tak teraz z
dystansem podchodzą do tego osuwania i baza wraca do kosmetycznych wartości.
Warto zauważyć, że trwający właśnie spadek/osuwanie prowadzą nie spółki z
pierwszej ligi, w tym poddane dzisiaj największej presji (po spadku cen