Może być to więc sygnał przed dzisiejszą, bardzo istotną publikacją, jaką jest miesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy, że również tutaj pojawi się jakieś negatywne zaskoczenie. Przypomnę, że najważniejszą jego składową jest zmiana zatrudnienia w sektorach pozarolniczych, którą szacuje się na 210k. Stopa bezrobocia ma pozostać na tym samym poziomie, czyli 4,7%. Oprócz tego raportu, dostaniemy także dane na temat deficytu budżetowego za luty. Tutaj z kolei szacunki mówią o deficycie na poziomie 118mld USD, czyli spodziewany jest wzrost w porównaniu z poprzednim odczytem (113,9mld USD). Nieco gorsze od prognoz okazały się także dane na temat deficytu handlowego (dane za styczeń), z którymi się wczoraj zapoznaliśmy. Wyniósł on 68,5mld USD względem prognoz na poziomie 66,5mld USD. Warto mieć na uwadze, że waga dzisiejszych danych, a zwłaszcza raportu z rynku pracy o 14.30 jest spora i zwykle ma duży wpływ na zachowanie rynku (podwyższona zmienność), a więc tym samym rośnie ryzyko pozostawania z pozycjami na parach dolarowych.
EUR/USD
Notowania eurodolara z tego tygodnia przebiegają w sposób stosunkowo płynny. Obecnie kurs ustabilizował się w rejonie 1.19. Można obecnie założyć, że najbliższym wsparciem jest poziom 1.1870, a niżej 1.1825. Jeśli chodzi o opory, to takowy znajduje się przy 1.1950 oraz 1.1975/80. Póki co, rynek powrócił w zakres niedawnego, 3-tygodniowego horyzontu 1.1825 - 1.1975, zatem można zakładać, że dopiero ponowne wybicie się z niego zaowocuje próbą wyznaczenia dalszego kierunku zmian cen. Jak na razie, mamy do czynienia z efektem wyczekiwania i prawdopodobnie przynajmniej do popołudniowych danych nic się w tej kwestii nie zmieni.
USD/JPY
Spora zmienność pojawiła się za to na dolarjenie. Tutaj mieliśmy do czynienia z dość szarpanymi ruchami. Dolar najpierw się osłabił, a obecnie przeprowadzony został atak na najbliższy opór, czyli 118.60, gdzie zlokalizowana jest nieco ponad miesięczna linia trendu spadkowego. Wyjście powyżej tej bariery winno się w krótkim terminie przełożyć na test okolic 119.00. Nieco wyżej podaży spodziewać można się także na poziomie maksimów z lutego, skąd zaczęła się fala korekty, czyli z 119.38. Wyraźne przełamanie tych poziomów byłoby sygnałem do zakończenia aktualnej korekty i skierowania się w stronę 121.50, czyli oporów o średnioterminowym znaczeniu.