Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 13.03.2006 08:00

Piątkowy wzrost cen na rynku amerykańskim daje do zrozumienia, że tamtejsi

inwestorzy niezłe dane z rynku pracy przyjęli z zadowoleniem, a ich

ewentualna proinflacyjna wymowa została zignorowana. Notowania na rynku

walutowym, gdzie do dolar się umocnił wydają się iść w innym kierunku. Tu

przewagę wzięła interpretacja, że dobre dane z rynku pracy to w połączeniu z

Reklama
Reklama

innymi informacjami większe szanse na przedłużenie długo już przecież

trwającej sekwencji podwyżek stóp procentowych. Kto ma rację? Wydaje się, że

rynek walutowy jest bardziej racjonalny. Ale to oczywiście dotyczy

przyszłości, a nie najbliższych dni.

Dla nas te wiadomości mają tylko takie znaczenie, że uda się zapewne

rozpocząć tydzień od zwyżki kursów. W tej chwili skupiamy uwagę na polityce.

Reklama
Reklama

Na razie ma ona ograniczone znaczenie, ale powoli kolejne pomysły płynące z

Sejmu zaczną niepokoić. Ubiegłotygodniowe osłabienie raczej z polityką nie

należy zbytnio łączyć. Tu moim zdaniem ważniejsze były ruchy kapitału w

stronę USA. To musiało się odbić czkawką i na notowaniach złotówki i na

notowaniach polskich aktywów. Szaleństwo w sprawie Balcerowicza na razie

jest tylko pyskówką. Do tej pory niewiele realnego z tego wynikło więc

Reklama
Reklama

trudno wyciągać wnioski.

Kolejne pomysły i informacje jakie wylewają się z Wiejskiej zaczynają nużyć.

Wyczulenie na nie maleje, co pokazują ostatnie sondaże, gdzie ponad połowa

ankietowanych chce przedterminowych wyborów, a jedynie około ćwierci nie ma

na to ochoty. Problem w tym, że upatruje się w wyborach zmiany, która wcale

Reklama
Reklama

nie musi nadejść. Dlatego i tu znaczenie dla rynków finansowych jest nieco

mniejsze. Oczywiście prowadziłoby niepewność, ale byłaby tez szansa na

uspokojenie sytuacji. Na razie robi się coraz większy zamęt.

Nie jest więc dziwne, że zakupy na rynku akcji już nie są takie mocne, a

podaż zaczyna pokazywać ząbki. Jednak na razie nie są one jeszcze

Reklama
Reklama

wystarczająco ostre. Tu o zmianie kierunku trendu nie można jeszcze mówić,

choć, jak sygnalizowałem w "Weekendowej..." jest do tego blisko. Ten tydzień

prawdopodobnie upłynie na walce w okolicy wsparcia. Kontrakty.gif Indeks.gif

KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama