Głównym impulsem jest cały czas rosnąca rentowność amerykańskich obligacji, które po chwilowym uspokojeniu w końcówce tygodnia, ponownie przyciągają kapitał. Traci dziś również GPW, jak i pozostałe rynki regionu. Po części przyczyn w kondycji złotego doszukiwać można się w związku z burzą wokół NBP i możliwością powołania komisji śledczej. Niestety taka niestabilność polityczna nie jest zbyt dobrze postrzegana przez międzynarodowy kapitał i trzeba mieć na względzie to, że ryzyko kraju (a więc w dużej mierze ryzyko polityczne) jest drugim, obok stopy zwrotu, czynnikiem determinującym poruszanie się kapitału po poszczególnych rynkach. Rękę do osłabienia złotego z pewnością przykładają przez cały czas aktualne sygnały techniczne sprzedaży krajowej waluty, które pojawiły się w ubiegłym tygodniu. Jak więc widać, jeśli chodzi o argumenty na rzecz aprecjacji złotego, to ciężko się na razie doszukiwać czegokolwiek, poza technicznymi korektami.
USD/PLN
Na dolarze względem krajowej waluty można założyć, że definitywnie popyt rozprawił się z poziomem 3.27, który uważać należało za opór. W zeszłym tygodniu można było mówić jedynie o jego naruszeniu. Obecnie kurs wyszedł już ponad 3.30, zatem wygląda na to, że scenariusz dalszego wypełniania średnioterminowego prostokąta, czyli obecnie kierowanie się cen w stronę 3.45, jest nadal aktualny. Najbliższym wsparciem jest teraz 3.24, natomiast nieco niżej również 3.2150. Póki co, posiadacze krajowej waluty mają niewiele do powiedzenia.
EUR/PLN
Zdecydowanie ciekawiej prezentuje się sytuacja na eurozłotym. Wspomniałem w tygodniowym komentarzu, że rynek zakończył piątkowe notowania w bardzo ważnym ze średnioterminowego punktu widzenia miejscu. Jest to bowiem 2-letnia linia bessy. Dzisiejsze, stosunkowo dynamiczne, dalsze osłabienie krajowej waluty doprowadziło już do jej przełamania. Można więc mieć jedynie nadzieje, że okaże się ono nieskuteczne i skończy się jedynie na jakimś naruszeniu. Istotne będzie jednak szybkie cofnięcie się pod poziom 3.90. Jeśli kupującym krajową walutę się to nie uda, to niestety trzeba się będzie liczyć z sygnałem zmiany trendu w średnim terminie.