Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Wczorajszy dzień stał pod znakiem dalszego osłabienia amerykańskiej waluty. Dolarowi nie pomagały dane o sprzedaży detalicznej. Prognozowano spadek o 0,7%, natomiast faktycznie okazał się on niemal 2-krotnie większy.

Publikacja: 15.03.2006 06:56

Swoją rękę do osłabienia amerykańskiej waluty przyłożyła również wyraźnie spadająca na koniec dnia rentowność obligacji, co z kolei znalazło swoje odbicie w zachowaniu walut emerging markets, które ostatnio mocno ucierpiały na przepływie kapitału do USA m.in. ze względu właśnie na wspomniane układy rentowności.

Dzisiejszy dzień pod względem danych makroekonomicznych zapowiada się ciekawie. Głównym wydarzeniem będzie wieczorna, Beżowa Księga, czyli raport o stanie amerykańskiej gospodarki przygotowywany przez FED. Inwestorzy powinni tu jak zwykle doszukiwać się wskazówek odnośnie dalszego kierunku polityki monetarnej. Raport będzie prezentowany o godzinie 20.00, zatem można się wówczas spodziewać nieco większych zmian na rynku walutowym, zwłaszcza na parach dolarowych. Poza raportem zapoznamy się dziś jeszcze z danymi na temat cen w eksporcie oraz imporcie, a także indeksem NY Empire State. O 15.00 podane zostaną informacje o wartości przepływów kapitałów do USA, natomiast o 16.30 zapoznamy się z cotygodniowymi danymi odnośnie zmian zapasów paliw. Można się jednak spodziewać, że ze względu na wagę wieczornego raportu, reszta danych będzie stała trochę w cieniu i reakcja na nie będzie raczej ograniczone. Wcześniej dostaniemy natomiast garść informacji z krajowego rynku. W południe odbędzie się aukcja 5-letnich obligacji, natomiast na godzinę 14.00 zaplanowano publikację danych na temat przeciętnego wynagrodzenia oraz zatrudnienia w lutym, a także dane o inflacji. Prognozuje się jej wzrost o 0,8% w stosunku styczeń do lutego. Dane mogą być również sygnałem w kwestii dalszych posunięć RPP.

EUR/USD

Z technicznego punktu widzenia wczorajsze umocnienie eurodolara zawdzięczamy przekroczeniu okolic najbliższego oporu, czyli zakresu 1.1975/80. Wyjście powyżej tej podażowej bariery doprowadziło do uruchomienia serii zleceń stop i w rezultacie dolar osłabił się w rejon 1.2030. Co jednak ważne, od wczorajszego wieczora widoczna jest w tym zakresie niewielka konsolidacja. Taki układ (brak cofnięcia) nadal sprzyja tu stronie popytowej, bowiem wymową przypomina coś na kształt flagi / chorągiewki. Warto także zauważyć, że ta konsolidacja odbywa się tuż pod poziomem niemal 2-miesięcznej linii trendu spadkowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 1.2035. Można się zatem spodziewać, że jej przekroczenie przełoży się na test okolic zeszłotygodniowych maksimów (1.21), natomiast o poprawie kondycji posiadaczy amerykańskiej waluty w krótkim terminie można by mówić przynajmniej po zejściu pod rejon 1.1975.

USD/JPY

Reklama
Reklama

Osłabienie dolara widoczne jest także względem jena. Niewielka, jednodniowa formacja podwójnego szczytu pozwoliła na rozwinięcie skrzydeł stronie podażowej i w rezultacie mamy tu sporą wyprzedaż amerykańskiej waluty. Obecnie najbliższego wsparcia doszukiwać można się w rejonie 117.00. Jego przekroczenie otwierałoby drogę w stronę minimów sprzed dwóch tygodni, czyli 115.44. Co jednak ważne, taka sytuacja i tak nie zmienia tutaj układu sił, bowiem średnioterminowo nadal popyt trzyma się dobrze. Problem dla posiadaczy długich pozycji zacznie się dopiero po wyraźnym przełamaniu rejonu 115.44, co byłoby także tożsame z przełamaniem średnioterminowej linii trendu wzrostowego. Najbliższym oporem pozostaje niezmiennie strefa niedawnych maksimów, czyli 119.00/38.

EUR/JPY

Na parze eurojena do wyznaczenia fali spadkowej zachęciło utworzenie niewielkiej formacji głowy z ramionami, która ukształtowana została za sprawą niewielkich wahań po wyjściu nad opór przy 141.66. Wspomniałem wczoraj, że ponowne zejście pod jego poziom może być odebrane jako pułapka wybicia, a tym samym zachęcić podaż do działania. Jak na razie, pomimo dosyć wyraźnej przeceny, nie udało się podaży zbić cen poniżej poziomu około 2,5-tygodniowej linii trendu wzrostowego, która aktualnie zlokalizowana jest przy cenie 140.95. Jest to w tej chwili najbliższe wsparcie, natomiast jego przełamanie winno się przełożyć na kontynuację krótkoterminowej fali aprecjacji japońskiej waluty w stronę 139.50. Oporem pozostaje ponownie 141.66.

GBP/USD

Wczoraj rano funt względem amerykańskiej waluty był w dość ciekawym technicznie miejscu, czyli utworzona została niewielka konsolidacja tuż pod poziomem przełamanej wcześniej, średnioterminowej linii trendu wzrostowego. Wówczas jest to bardzo cienka linia pomiędzy próbą powrotu nad przełamane wsparcie, a odwrotem spod tego poziomu, który stanowiłby wówczas jedynie potwierdzenie przewagi podaży (ruch powrotny). Jak widać, przewagę zyskała ta pierwsza wersja i za sprawą dalszego, dynamicznego osłabienia dolara udało się tu stronie popytowej nad przełamane wcześniej wsparcie powrócić. Aktualnie rynek zatrzymał się znów niemalże co do punktu pod przełamaną wcześniej, linią trendu wzrostowego, aczkolwiek ta jest tu nieco mniej istotna, bowiem ma zaledwie miesiąc i co ważne, oparta była jedynie na dwóch dołkach. Można jednak zakładać, że wczorajszy, udany powrót nad rejon 1.7360 zmienił nieco krótkoterminową sytuację i strona popytowa ma obecnie nieco więcej argumentów.

USD/CHF

Reklama
Reklama

Krótkoterminowa kondycja posiadaczy dolara uległa także zmianie, jeśli spojrzymy na relację amerykańskiej waluty względem franka szwajcarskiego. Można tu mówić o nieco ułomnej formacji RGR, gdzie wczoraj w pośpiechu doszło do utworzenia jej prawego ramienia, natomiast spadek pod rejon 1.3064/75 zachęcił już podaż do działania. Obecnie spadek zatrzymał się na kolejnym, krótkoterminowym wsparciu w rejonie 1.3018 i można zakładać, że zejście poniżej tej bariery będzie otwierało drogę do 1.29, czyli zeszłotygodniowych dołków. Jeśli spojrzymy na zachowanie się cen nieco z dystansu, to sytuacja niespecjalnie się zmieniła i nadal aktualne wahania można tu uznać za ponad miesięczny horyzont w zakresie 1.29 - 1.3230, natomiast aktualne oscylacje cen są jedynie efektem jego dalszego wypełniania. O jakimś trwalszym kierunku miałoby szansę zadecydować wybicie się poza ten zakres.

Tomasz Gessner

FOREX - DESK

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama