Europejskiej walucie pomogły informacje z Market News, gdzie padły sugestie jakoby ECB miał podwyższyć stopy procentowe na czerwcowym, a może już nawet majowym posiedzeniu. W zasadzie nic nowego to nie wnosi, bo o tendencjach wzrostu stóp procentowych w ECB powszechnie wiadomo, ale być może z braku innych wiadomości ta akurat wysunęła się na pierwszy plan i została przez rynek wyeksponowana.
USD/PLN
Dolar względem krajowej waluty znalazł się już na poziomie wsparcia, nawet lekko je naruszając. Wsparcie zlokalizowane jest przy cenie 3.2150 i póki co udało się przetestować okolice 3.2050, choć widać już obecnie ponowne zainteresowanie kupnem dolara. Można się jedynie obawiać, że gdy na eurodolarze zakończy się korekta, to ze zdwojoną siłą przełoży się to na rynek złotego, który ponownie będzie wyraźnie tracił na całej linii. Jeśli zatem uda się stronie popytowej docelowo wybronić rejon 3.2150, byki powinny niebawem ponownie dojść do głosu.
EUR/PLN
Korekta na eurozłotym również zdołała lekko naruszyć najbliższe wsparcia, czyli okolice 3.8650. Jak na razie, na naruszeniu się właśnie skończyło, bowiem z tych okolice kurs już wyraźnie odbija. Można więc zakładać, że będziemy teraz świadkami ponownej próby ataku na niedawne maksima. Co ciekawe, przy cenie 3.90 znajduje się obecnie długoterminowa, 2-letnia linia bessy, ale i również poziom zeszłotygodniowego wierzchołka z połowy tygodnia. Jeśli zatem okolice 3.90 okazałyby się skutecznym oporem i kurs z tego rejonu (bądź nieznacznie niższego) zacząłby ponownie spadać, wówczas liczyć należałoby się z możliwością utworzenia prawego ramienia około tygodniowej formacji RGR, z linią szyi w rejonie 3.8600/50. Póki co, pozostaje nam obserwować jakość aktualnej korekty. Przełamanie maksimów z początku tygodnia, wyznaczonych w rejonie 3.95 przekreślałoby już szanse posiadaczy złotego i byłoby to tożsame z wygenerowaniem średnioterminowego sygnału sprzedaży złotego. Jak na razie, jego posiadacze mają jeszcze szanse na oddalenie tego negatywnego wariantu.