Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 17.03.2006 07:59

W Stanach kolejna świetna sesja. Świetna oczywiście w odniesieniu do

aktualnych poziomów i wobec faktu, że był to piąty z rzędu wzrost na S&P500

i Dow Jones, a jednocześnie trzecia z rzędu sesja poprawiająca szczyty

hossy. Tak rozgrzany rynek już wczoraj zasługiwał na chwilę uspokojenia i

realizację zysków, ale dane o inflacji dały bykom nowy impuls

Reklama
Reklama

O samej sesji nie ma się co rozpisywać, bo tak naprawdę wszystko wyjaśniło

się już przed otwarciem notowań. Pozytywna (z punktu widzenia inflacji)

Beżowa Księga dzień wcześniej pomogła w optymistycznej reakcji na nieco

lepsze dane o inflacji, a najlepiej widać to nie tylko na indeksach, ale na

rynku długu. Rentowność spadła na wczorajszej sesji najmocniej w tym roku i

na koniec sesji było 4,65%. Zaledwie 3 sesje temu notowaliśmy szczyty przy

Reklama
Reklama

4,79%. Ale uwaga, bo ten ruch z punktu widzenia analizy technicznej jest na

razie jedynie ruchem powrotnym do przebitych ostatnio zeszłorocznych

szczytów.

Dla równowagi trzeba wspomnieć o spadkach Nasdaq, który szczytów jeszcze nie

poprawił. Rozbieżność między indeksami spora, bo przy wzrostach wyżej

wspomnianych Nasdaq spadł 0,53%. Inwestorów szczególnie mocno zabolała seria

Reklama
Reklama

rekomendacji dla spółek technologicznych, ze spółką Apple na czele, o której

negatywny raport wydał Bear Stearns.

Na surowcach nie było tak ciekawie jak na rynku długu. CRB zmienił się

niewiele, podobnie jak miedź (wczoraj zyskała, dziś traci). Jedynie sama

ropa przykuwała uwagę po gwałtownym wzroście do 63,5 USD.

Reklama
Reklama

Nasz rynek na te wszystkie zmiany zareaguje pozytywnie. Najmocniej

inwestorzy ucieszą się oczywiście ze spadku rentowności obligacji w USA, ale

swoje do optymizmu dokładają też nowe rekordy na indeksach, czy choćby 1,5%

wzrost japońskiego Nikkei (choć bardziej to odrabianie strat). Nie są to

wszystko przełomowe informacje, ale na fali optymizmu GPW z ostatnich dwóch

Reklama
Reklama

dni wystarczy, by dobrze zacząć sesję.

Dobrze zacząć to jedno, a końcówka to zupełnie inna historia. Końcówka może

być dzisiaj bardzo dziwna, bo mamy dzień wygaśnięcia kontraktów. Na naszym

mało rozwiniętym rynku (łatwo podatnym na manipulacje i zlecenia kilku

dużych graczy) najlepiej na takich sesjach o 14:00 wyłączyć monitor i zacząć

Reklama
Reklama

długi weekend. Wahania w takie dni bywają bardzo duże, a spekulacja miesza

się z arbitrażem i nie ma to nic wspólnego z rozkładem sił na rynku.

Z kalendarza makro w USA mamy dziś produkcję przemysłową o 15:15 i wstępny

odczyt indeksu nastroju około 15:50, a na polskim rynku bardzo ważne dane o

14:00. Poznamy również dane o produkcji przemysłowej, oraz jej cenach.

Analitycy ankietowani przez Reutera prognozują, że w lutym produkcja wzrosła

o 9,4%, a ceny o 1,1%. Większość analityków nie spodziewa się zmiany stóp w

marcu, więc rynek (obligacje/złoty) będzie mocniej reagować na ewentualne

rozczarowanie (zwiększy się szansa na obniżkę), niż na dobre dane. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama