Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 20.03.2006 08:01

Samo zachowanie indeksów w USA nie wzbudziło większych emocji w piątek, choć

oceniając sesję należy pamiętać, że była to szósta z rzędu biała świeczka na

Dow Jones i czwarte z rzędu poprawienie rekordów hossy. W tym kontekście

nawet skromny 26 pkt. wzrost wygląda już zupełnie inaczej. Z punktu widzenia

GPW większe znaczenie miało zachowanie cen surowców. Tym bardziej, że

Reklama
Reklama

rentowność obligacji prawie się nie zmieniła. Indeks CRB szerzej obrazujący

rynek surowców też bez sensacji, ale GPW interesuje głównie ropa i miedź, a

na tym drugim istne fajerwerki.

Cena miedzi pokonała ostatnie szczyty i zanotowała jeden z mocniejszych

jednodniowych wzrostów Miedz.gif W tej chwili udział KGHM w WIG20 spadł już

do 10,2% (piątek miejsce) więc aż tak mocno na szeroki rynek to nie wpłynie,

Reklama
Reklama

ale miedziowa spółka może być dziś gwiazdą sesji. Dlaczego dodaje

asekuracyjne "może", a nie twierdzę, że na pewno będzie ? Bo większość

inwestorów była w piątek dość zgodna, że akurat za tym wzrostem cen miedzi

nie stoją żadne fundamentalne informacje, a był to jedynie zryw do zakupów

przez fundusze spekulacyjne podyktowany czynnikami technicznymi. To są

trochę mniej trwałe ruchy, niż nakręcanie popytu np. informacjami o niskich

Reklama
Reklama

zapasach czy imporcie z Chin, więc zarządzający mogą ostrożniej przekładać

to na wycenę spółek.

Skoro o udziałach w indeksach mowa, to warto zwrócić uwagę, że liderem jest

teraz PKO BP z udziałem 13,5%, a dalej mamy TPS 11,8, PEO 11,4%, PKN 11,3, i

wspomniana KGHM. Ta pierwsza piątka "waży" prawie 60% w indeksie co chyba

Reklama
Reklama

jasno definiuje, które spółki należy pilnie śledzić i analizować pod kątem

kontraktów.

Oczywiście po weekendzie głównym tematem rynków finansowych jest polityka i

nie da się od tego uciec. Wyrażając swój prywatny pogląd plan wyborów w maju

uznawałbym za szatański. Od kilku miesięcy w Polsce rząd nie rządzi (zero

Reklama
Reklama

ustaw), a prowadzi polityczne szachy. Przeciągnięcie tego choćby tylko do

maja, plus dodanie do tego wyborczej niepewności, to kolejny cios w

odradzającą się gospodarkę, zamiast pomocnej dłoni wyciągniętej z rządu w

jej kierunku. Dla równowagi również trzeba skomentować, że brak zgody PO na

wybory, wobec faktu że jest to największa partia opozycyjna, jest decyzją

Reklama
Reklama

podważającą główne cele każdej partii politycznej. Jak dla mnie z jednej i z

drugiej strony, naprawdę chłodno oceniając, pełna kompromitacja. Szczególnie

w świetle zapowiedzi stawianych w poprzedniej kampanii wyborczej. Rynki

finansowe nie kierują się emocjami i inwestorzy będą oceniać, który wariant

ma największe szanse powodzenia. Wcześniejsze wybory, rząd z Samoobroną, lub

trwanie w obecnej awanturniczej atmosferze. Żadne rozwiązanie nie jest dla

rynków finansowych korzystne. Wcześniejsze wybory wydaje się, że są

nierealne (brak zgody PO), a gdyby do nich doszło, to do maja mamy kampanię

wyborczą i ogromną niepewność odbijająca się przewlekle na rynku. Rząd z

Samoobroną to najgorszy z możliwych scenariuszy, a co najsmutniejsze, byłby

to giełdowy ciężarek na znacznie dłuższy okres. Paradoksalnie można więc

dojść do wniosku, że trwanie w obecnej sytuacji jest najlepszym

rozwiązaniem. Na złotym inwestorzy na razie dyskontują scenariuszy

Samoobrony i z rana mamy osłabienie po 2-3 grosze. Jeśli więcej nie będzie,

to rynkowi krzywda dzisiaj się nie stanie. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama