Minusem takiego układu jest to, że obecnie trwają już spekulacje w sprawie powołania koalicji rządowej PiS - SO - PSL. Taki układ złotemu raczej pomagać nie będzie, choć jeśli przyjrzeć się tej sytuacji w nieco bliższym terminie, to można by się tu również doszukiwać czynników popytowych na krajową walutę w postaci ustabilizowania na scenie politycznej. Na dzisiejsze zachowanie krajowej waluty nie miała specjalnie wpływu aukcja bonów skarbowych. Popyt wyniósł 3,25mld, natomiast podaż 1,3mld. Rentowność została ustalona na poziomie 3.925% względem 3.788% na poprzedniej aukcji.
USD/PLN
Dzisiejsze osłabienie krajowej waluty można traktować na razie jako korekcyjne. Zeszłotygodniowa fala aprecjacji złotego była na tyle silna, że dzisiejsza korekta nie zdołała jeszcze zagrozić niedawnym, pozytywnym dla posiadaczy złotego sygnałom. Obecnie najbliższym oporem jest dobrze znany poziom 3.2150. Wsparcia doszukiwać należałoby się natomiast przy cenie 3.14 oraz niżej w strefie 3.09 - 3.11. Obecnie rynek znalazł się ponownie w zakresie niedawnej konsolidacji, zatem aktualne wahania nie mają tu jak na razie większego przełożenia na wyznaczanie dalszego kierunku zmian cen.
EUR/PLN
Krótkoterminowe problemy posiadaczy złotego zdradzała już końcówka piątkowych notowań, gdzie doszło do dosyć gwałtownej realizacji zysków. Dzisiejszy początek stał pod znakiem kontynuacji dalszego osłabienia złotego. Jak na razie rynek zatrzymał się jednak na poziomie 3.90, czyli wielokrotnie wspominanej już, 2-letniej linii trendu spadkowego. Ostatnie osłabienie złotego było jedynie jej naruszeniem. Istotne jednak, aby rynek nie próbował jej ponownie forsować, jak ma to miejsce chociażby teraz. Jeśli z obecnych okolic ponownie do akcji nie przystąpią kupujący złotego, wówczas należałoby się liczyć z tym, że mogą zostać podjęte ponowne próby wyjścia cen powyżej 3.90. Jako filtr uznać można poziom zeszłotygodniowego wierzchołka, który wyznaczony został przy cenie 3.95.