Reklama

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny

Początek tygodnia przyniósł lekkie umocnienie amerykańskiej waluty. Wczorajsze wahania można jednak uznać za stosunkowo stabilne. Notowania zaczęliśmy z poziomu ok. 1.22, natomiast obecnie rynek oscyluje w rejonie 1.1930. Inwestorzy wyczekują już na najbliższe, istotne publikacje dotyczące danych o inflacji w cenach producentów PPI za luty, które zostaną dziś o 14.30 opublikowane.

Publikacja: 21.03.2006 06:51

Prognozuje się jej spadek o 0,2%, natomiast zmiana inflacji bazowej spodziewana jest na poziomie +0,2%. Wczoraj na rynek nie napłynęły jakieś szczególnie ważne publikacje. Zapoznaliśmy się jedynie z danymi na temat indeksu wskaźników wyprzedzających (LEI) za luty. Okazał się on niemal zgodny z prognozami, czyli -0,2% vs. -0,3%. Na dzisiaj można zakładać w miarę spokojne wahania cen w oczekiwaniu na popołudniową publikację na temat PPI w USA. Są to dane stosunkowo ważne (presja na dalsze decyzje w sprawie poziomu stóp procentowych), zatem nawet, jeżeli byłyby zgodne z prognozami, to można będzie mówić o pewnego rodzaju zdjęciu z inwestorów ciężaru niepewności, a to z kolei może już zaowocować pojawieniem się nieco większej zmienności na rynku.

EUR/USD

Pomimo umocnienia amerykańskiej waluty, jakie od wczoraj obserwujemy, nadal nie zostały anulowane krótkoterminowe sygnały sprzedaży dolara. Najbliższym obecnie wsparciem jest poziom wierzchołka z początku marca, wyznaczonego przy 1.2092. Można zakładać, że dopiero cofnięcie się poniżej tej popytowej bariery byłoby już negatywnym sygnałem, stawiającym pod znakiem zapytania dalsze możliwości wzrostu. Póki wsparcie się utrzymuje, większe prawdopodobieństwo należałoby przypisywać próbie kolejnego podejścia w rejon piątkowych maksimów, czyli okolic 1.2210.

USD/JPY

Korektę zeszłotygodniowego osłabienia dolara widać również względem japońskiej waluty. Co jednak istotne, ciężko jest tutaj na razie mówić o jakiś krótkoterminowych sygnałach sprzedaży dolara, bowiem jak na razie mamy tu do czynienia z próbą ukształtowania około 2-miesięcznego horyzontu, którego dolne ograniczenie znajduje się przy cenie 115.44. Dopiero wyraźne zejście poniżej dołków z marca winno się przełożyć na kontynuację spadku i byłoby już tożsame z pojawieniem się sygnałów sprzedaży dolara. Jeśli natomiast chodzi o opory, to za takowy można obecnie uznać poziom 117.20, czyli okolice linii szyi niedawnej, tygodniowej formacji RGR, która stała za zeszłotygodniową przeceną.

Reklama
Reklama

EUR/JPY

Początek tygodnia na parze eurojena nie przyniósł jakiś spektakularnych rozstrzygnięć. Kontynuacji nie doczekało się przełamanie około 2-tygodniowej linii trendu wzrostowego w końcówce ubiegłego tygodnia i zamiast przeceny obserwujemy tutaj konsolidację cen w zakresie ok. 141.10 - 141.65 (nie licząc wczorajszej, nieudanej próby wybicia dołem). Obecnie zatem można założyć, że strona popytowa nadal próbuje mieć więcej do powiedzenia, ale o sukcesie zadecyduje wyjście ponad niedawne maksima, czyli 142.50. Póki co, jest to poziom najbliższego oporu. Wsparciem będzie natomiast wspomniane 141.00 i trwały spadek kursu poniżej tej bariery winien się przełożyć na zapoczątkowanie jakieś głębszej korekty niedawnej, około 2-tygodniowej fali wzrostowej.

GBP/USD

Ciekawie prezentuje się aktualna sytuacja techniczna na parze funta względem amerykańskiego dolara. Posiadacze długich pozycji są tu w jeszcze lepszej kondycji, aniżeli w przypadku eurodolara. Po zeszłotygodniowej fali wzrostowej nie widać nawet chęci do wyznaczenia jakiejkolwiek korekty i zamiast cofnięcia obserwujemy oscylacje w rejonie maksimów. Taki układ ewidentnie sprzyja tu stronie popytowej i często przekłada się na wyznaczenie kolejnej fali wzrostowej. Obecnie oporem jest zeszłotygodniowy wierzchołek przy 1.76. Można zakładać, że jego przekroczenie będzie już impulsem do kontynuacji fali deprecjacji dolara. Jeśli natomiast chodzi o wsparcia, to najbliższego doszukiwać należałoby się w rejonie 1.75.USD/CHF

Stosunkowo spokojnie przebiegają również notowania na dolarze względem szwajcarskiej waluty. Nie udało się tu w ostatnich dniach podaży trwale zbić cen poniżej 1.29 i jak na razie wsparcie próbuje się bronić. Obecnie najbliższym oporem jest cena 1.30 i można zakładać, że do tego miejsca rynek jest nadal pod krótkoterminową kontrolą sprzedających. Wyjście powyżej 1.30 winno się w konsekwencji przełożyć na dalszy wzrost cen w stronę 1.3064. Jeśli natomiast obecnie zakres wsparcia 1.2870 - 1.29 zostałby przełamany, liczyć należałoby się z wyznaczeniem kolejnej, silnej fali przeceniającej amerykańską walutę. Można zakładać, że do momentu, gdy nie uda się bykom powrócić ponad 1.30, wariant dalszej przeceny dolara jest obecnie bardziej prawdopodobny.

Tomasz Gessner

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama