Jej wzrost szacowano na 9,7%, podczas gdy faktycznie wzrosła o 10,2%. Lepsze od prognoz dane będą przesłanką za nie obniżaniem stóp procentowych, a to z kolei winno krajowej walucie zaszkodzić. Jak jednak widać, ponownie uwaga skupia się na synchronizacji z pozostałymi rynkami wschodzącymi, aniżeli na lokalnych czynnikach. Skala dzisiejszej korekty nie jest może zbyt duża i jak na razie nie zdołała jakoś znacząco zmienić sytuacji.
USD/PLN
Na dolarze względem krajowej waluty oporem okazał się poziom ok. 3.2450 - 3.25, w którego rejonie znajduje się 61,8% zniesienie zeszłotygodniowej fali aprecjacji złotego. Odbicie od tego poziomu nadal sugeruje, że aktualne osłabienie złotego z tego tygodnia jest jedynie korektą zeszłotygodniowej fali spadkowej i posiadacze krajowej waluty nadal starają się nie dopuścić do wygenerowania negatywnych sygnałów. Oporem jest obecnie 3.25 i wyjście wyżej kazałoby się spodziewać testu okolic 3.3070. Jeśli chodzi o wsparcia, to najbliższym jest poziom 3.2150.
EUR/PLN
Dzisiejsze umocnienie złotego dosyć dobrze wpisuje się w walkę o utrzymanie 2-letniej linii bessy, która obecnie zlokalizowana jest w rejonie 3.89 - 3.90. Jej trwałe przełamanie winno już przekładać się na zmianę trendu w średnim terminie. Jako filtr można by w tym układzie przyjąć zeszłotygodniowe maksima, czyli rejon 3.95. Najbliższym wsparciem jest obecnie poziom ok. 3.8650 - 3.87. Oporu doszukiwać można się natomiast przy 3.9250.