Zwyczajowo w takiej sytuacji dochodzi do osłabienia się walut rynków wschodzących.
Wcześniej jednak złoty zyskiwał na wartości, a opublikowane przez Główny Urząd Statystyczny dane makroekonomiczne pokazały dosyć dobry stan naszej gospodarki (sprzedaż detaliczna w lutym wzrosła o 10,2 proc. r/r wobec oczekiwanych 9,1 proc. r/r, a stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 18,0 proc.). To pokazuje, że pomału następuje aktywizacja popytu krajowego, a to wszystko cały czas odbywa się bez większej presji inflacyjnej. Narodowy Bank Polski podał, że w lutym inflacja bazowa netto wzrosła o 0,8 proc. r/r i nie zmieniła się w relacji do stycznia - na rynku oczekiwano figury na poziomie 0,9 proc. r/r. Wcześniej GUS opublikował także marcowe wskaźniki koniunktury, które potwierdzają pozytywne sygnały z gospodarki. Nie można wykluczyć, że te optymistyczne informacje skłoniły wczoraj po południu resort finansów do podniesienia szacunków tempa tegorocznego wzrostu PKB do 4,6 proc. r/r z 4,5 proc. r/r szacowanych wcześniej i 4,3 proc. r/r założonych w ustawie budżetowej. Mówi się o tym, że w I kwartale dynamika PKB może przekroczyć 5 proc. r/r, a marcu produkcja przemysłowa wzrośnie do 11 proc. r/r z 10,3 proc. r/r w lutym. To wszystko odbywa się bez większej presji inflacyjnej - szacuje się, że wskaźnik CPI w marcu utrzyma się na poziomie 0,7 proc. r/r, a dopiero na koniec roku wzrośnie do 1,5 proc. r/r. Niewątpliwie te czynniki stanowią argumenty za dalszymi obniżkami stóp procentowych, chociaż czy RPP zgodzi się z nimi na przyszłotygodniowym posiedzeniu?
Cały czas pewne zagrożenie stanowi polityka, chociaż im dłużej takie zamieszanie będzie trwać, tym bardziej inwestorzy zaczną się na nie uodparniać. Jak na razie politycy PiS usilnie dążą do przeprowadzenia wyborów w maju, odgrażając się przy tym, że w przeciwnym razie zawiążą koalicję z Samoobroną, chociaż tak naprawdę sami tego nie chcą. Dzisiaj w centrum uwagi będą informacje z Sejmu w sprawie powołania komisji śledczej, chociaż cały czas otwartym pytaniem pozostaje, czy zacznie ona rzeczywiście działać.
Mimo wczorajszego wieczornego osłabienia nadal spodziewamy się, że złoty pozostanie mocny w najbliższych dniach. Kurs EUR/PLN nie powinien być wyższy od 3,9150-3,9200 i powinien zmierzać w kierunku 3,88-3,89, a dla USD/PLN oporem są okolice 3,2700-3,2750, a celem dla zniżek 3,2350-3,2400.
Rynek międzynarodowy: