Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 29.03.2006 09:00

Po wczorajszej sesji w USA mamy dość ciekawą sytuację. Indeksy zakończyły

notowania spadkiem wartości dj.gif Nasdaq.gif SP500.gif co powinno się

przełożyć na spadkowy początek naszych notowań. Nie jest to jednak takie

pewne, gdyż mieliśmy także poważny wzrost ceny ropy ropa.gif a tym samym

jeden z głównych surowców, który był podstawą naszej hossy będzie nam

Reklama
Reklama

pomagał. Czy ropa wybroni polski rynek? Może mieć z tym kłopot, gdyż jest na

razie jedynym czynnikiem wspomagającym byków. Towarzyszka miedź miedz.gif

wczoraj już także nie drożała, jak w poprzednich dniach, a tym samym nie

dostarczy nam nowej siły.

Pozostałe surowce zachowały się neutralnie lub dla nas nawet negatywnie.

Neutralnym zachowaniem można nazwać lekki wzrost ceny gazu ziemnego gaz.gif

Reklama
Reklama

czy benzyny benzyna.gif Wraz z miedzą stała cen cena srebra, co również nie

będzie czynnikiem napędzającym ceny KGH srebro.gif choć sam wzrost z

ostatnich dni jest imponujący. Negatywnie na nasze notowania może za to

wpłynąć dość spory wzrost ceny złota.gif Tym bardziej, że wpisuje się on w

dość marny układ spadających cen akcji, rosnącej ceny złota oraz rosnącej

rentowności obligacji. Tak, rentowność obligacji w USA wczoraj wzrosła

Reklama
Reklama

dochodząc do poziomu ostatniego lokalnego szczytu 10y.gif

Wzrost rentowności papierów skarbowych oraz spadek wartości indeksów

zawdzięczamy głównie wczorajszej decyzji FOMC. Stopy zostały podniesione o

kolejne 25 pkt bazowych, co samo w sobie nie było zaskoczeniem, ale na rynek

wpłynęła treść komunikatu towarzyszącemu tej decyzji. Był on wyczekiwany z

Reklama
Reklama

niecierpliwością, gdyż zastanawiano się, jak będzie się on różnił od tych

publikowanych za czasów A. Greenspana. Zastanawiano się, czy nowy szef Fed

wprowadzi nowe zasady komunikacji z rynkiem. Nic z tym rzeczy. Treść

komunikatu pozostała niemal niezmieniona w stosunku do jego treści po

posiedzeniu styczniowym. Zatem wymiana myśli z rynkiem pozostaje na podobnym

Reklama
Reklama

poziomie ogólności. Zachowanie treści komunikatu ma też inne, bardziej

praktyczne funkcje. Tak jak poprzednio komunikat był sygnałem, że podwyżki

się nie skończyły, tak teraz jest podobnym sygnałem. Nie dziwi zatem wzrost

rentowności obligacji i notowań dolara, czy spadek cen akcji.

Dla nas nie jest to dobra wiadomość, gdyż powiększa presję za opuszczenie

Reklama
Reklama

naszego rynku przez inwestorów zagranicznych na korzyść coraz bardziej

atrakcyjnego rynku amerykańskiego. Tym samym można się obawiać, że nawet

rosnąca cena ropy naftowej nie będzie w stanie zniwelować tego negatywnego

sygnału. Tym bardziej, że widać ruch na notowaniach naszej waluty. Ruch ją

osłabiający. Wygląda więc na to, że zaczniemy sesję od spadków, a później

już skupimy się na naszej RPP, która dziś ogłosi swoją decyzję. Ostatnie

publikacje dotyczące realnej sfery gospodarki każą przypuszczać, że w tym

wypadku stopy nie zostaną obniżone. Tym bardziej, że rosnące stopy

procentowe w USA, to nie tylko fakt bieżący, ale też perspektywa na

przyszłość. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama