Ostatecznie kontrakty z nawiązką odrobiły straty, a bariery zostały obronione. Notowania zaczęły od luki bessy, po czym kurs podążył w dół przełamując łatwo kilka wsparć, w tym poziom 2773 pkt. Dopiero w okolicach dolnej granicy średnioterminowej konsolidacji na 2745 pkt. nastąpiło wyhamowanie, ale jak się później okazało był to przełomowy moment sesji. Z tego rejonu popyt zaczął bowiem ciągnąć rynek do góry i odrabiać straty. Pierwszym celem wzrostu była wspomniana granica 2773 pkt. W jej pobliżu atmosfera nieco się uspokoiła i tempo zwyżki spadło, ale byki odzyskały siły i drugą połowę notowań zaczęły od mocnego wybicia, które przyniosło wyjście nad wsparcie. To dało impuls dla testu poprzedniego zamknięcia i powrotu na plus. Kiedy dwukrotnie poziom odniesienia stał się zaporą dla korekty, rynek znów ruszył do góry. W końcówce pokonane zostały wcześniejsze szczyty, a zamknięcie było jednocześnie dziennym maksimum.

Wczorajsze zachowanie kontraktów trudno wprawdzie traktować jako powód do zbytniego optymizmu, jednak z uwagi na obronę kilku istotnych wsparć i to przy wyższym wolumenie oraz zamknięcie na lekkim plusie, sesja ma pozytywną wymowę. Barierami tymi są m.in. poziomy 2758 pkt. i 2765 pkt., ale największe znaczenie ma utrzymanie linii pięciomiesięcznego trendu wzrostowego oraz dolnej granicy średnioterminowej konsolidacji na 2745 pkt. Dzięki zwyżce udało się także uniknąć negatywnych wskazań ze strony wielu wskaźników. CCI lekko przebił wprawdzie poziom neutralny, a Stochastic średnią, ale na przykład Ultimate powrócił powyżej linii granicznej. Kierunek na wzrostowy zmieniły również MACD i ROC, co ma tym większe znaczenie, że odbicie nastąpiło tuż nad liniami sygnału. Biorąc pod uwagę te przesłanki można więc oczekiwać próby kontynuacji wzrostów, a ważny sprawdzian potencjału popytu może mieć miejsce już dziś. Pierwszym silnym oporem jest bowiem linia łącząca maksima z 27 lutego i 17 marca, biegnąca obecnie na 2813 pkt. Jej pokonanie może dać impuls dla testu 2845 pkt., ale w tym rejonie można spodziewać się większej podaży.